fot. Autorstwa Kamilkasperek - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68724916

Coraz więcej wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych

Rośnie liczba wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych. W czasie wakacji doszło do 42 wypadków. Zginęło w nich 12 osób. To o 13 wypadków więcej niż w ubiegłym roku.  

Liczba ofiar wzrosła dwukrotnie. Włodzimierz Kiełczyński z PKP PLK powiedział, że za niemal wszystkie wypadki odpowiadają kierowcy samochodów.

– Najgorsze jest to, że kierowcy mimo tak wielkiej akcji, która ma zapobiegać zdarzeniom na przejazdach kolejowo-drogowych, zbyt szybko lekceważą sobie znak B-20 „Stop” albo światło czerwone migające. Tudzież mieliśmy wypadki na przejazdach kategorii B automatycznych z opuszczonymi rogatkami, gdzie kierowca wjechał na przejazd, łamiąc te rogatki i zatrzymał się na środku przejazdu – wyjaśnił Włodzimierz Kiełczyński.

Kolejarze podkreślają, że samochód podczas zderzenia z pociągiem nie ma żadnych szans. Dlatego tak duży odsetek wypadków kończy się śmiercią kierowcy lub pasażerów.

Rzecznik PKP PLK, Karol Jakubowski, wskazał, że skutkiem wypadków są także koszty zarówno dla kolejarzy, jak i pasażerów.

– To są uszkodzenia pociągów, niekiedy infrastruktury kolejowej, opóźnione pociągi. To są także koszty związane z wprowadzeniem zastępczej komunikacji autobusowej. I to są także te zakresy, za które odpowiedzialność ponosi kierowca, a które muszą potem znaleźć swoje ujście, jeżeli chodzi o wyrównanie finansowe – podkreślił Karol Jakubowski.

Od dwudziestu lat PKP PLK prowadzi akcję „Bezpieczny Przejazd”. Jej celem jest między innymi uświadomienie ryzyka związanego z łamaniem zasad bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo – drogowych.

RIRM

drukuj