fot. PAP/Mikołaj Kuras

Podwójne standardy PO w odniesieniu do brutalnego języka stosowanego przez polityków

Premier próbuje recenzować słowa Jarosława Kaczyńskiego, który emocjonalnie zareagował na działania prowokatorów pod pomnikiem ofiar tragedii smoleńskiej. Uczestnicy comiesięcznych obchodów chcą mieć możliwość godnego upamiętnienia swoich najbliższych. Działania prowokatorów uznają za brak szacunku dla zmarłych.

Comiesięczne uroczystości przy pomniku ofiar są zagłuszane przez prowokatorów szargających pamięć po tych, którzy odeszli.

– Współwinnymi tej katastrofy są generał Błasik, Lech Kaczyński oraz minister Szczygło – stwierdził jeden z prowokatorów, Arkadiusz Szczurek.

Emocjonalnie zareagował prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński.

– I te śmiecie, które tu stoją – powiedział, zwracając się do prowokatorów prezes PiS.

Emocji mało było jednemu z posłów Platformy Obywatelskiej. Roman Giertych ze słów Jarosława Kaczyńskiego wyciągnął obelgi pod własnym adresem.

„Do nas wszystkich Kaczyński powiedział: śmieci. Obraził miliony ludzi w Polsce” – napisał na portalu X Roman Giertych.

Premier Tusk próbował przekonywać, że prezes Kaczyński po obelgi sięga co chwilę.

– Różne wyzwiska padały pod adresem różnych ludzi, różnych środowisk – przekonywał Donald Tusk.

Były też inne wypowiedzi premiera Tuska, tak chętnie dziś recenzującego słowa Jarosława Kaczyńskiego.

– Tam, gdzie zj***y są – mówił premier RP.

Słowa te dotyczyły wyborców, m.in. z Radomia. Krytyczna ocena słów prezesa Kaczyńskiego przychodzi politykom Platformy dość łatwo. Poseł Zbigniew Konwiński nie dostrzega okoliczności łagodzących.

– Każdy, kto uczestniczy w życiu politycznym, bez względu na to, kogo reprezentuje, jakie środowisko polityczne, jest narażony często na niezbyt miłe słowa – zaznaczył Zbigniew Konwiński.

Podwójne standardy polityków Platformy na własnej skórze mogli odczuć rodzice, którzy podnosili alarm, że resort edukacji wprowadza do szkół szkodliwe i demoralizujące treści. Obelgę usłyszeli od minister edukacji.

– Nie mogę pozwolić, żeby nauczyciele i dyrektorzy szkół mieli atak „szurów” w szkole – wskazała na antenie jednej ze stacji telewizyjnych Barbara Nowacka.

Poseł Jacek Świat to mąż Aleksandry Natalii-Świat, która zginęła w Smoleńsku. Działania prowokatorów nazywa barbarzyństwem. Mówi, że prowokatorzy przychodzą tam w jednym celu.

– Po to, żeby przeszkadzać, żeby zakłócać te uroczystości, żeby przeszkadzać w modlitwie, żeby przeszkadzać w złożeniu kwiatów – podkreślił Jacek Świat.   

Poseł ma pretensje, że nie reaguje policja. O działania funkcjonariuszy zapytała policję w jego imieniu TV Trwam.

– Przy tego typu okazjach gromadzą się zarówno zwolennicy pewnych poglądów politycznych, jak i przeciwnicy – wyjaśnił mł. insp. Robert Szumiata, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Poseł Jacek Świat zwrócił uwagę, że poglądy polityczne nie usprawiedliwiają świadomego awanturnictwa.

– Wielokrotnie widzieliśmy, że policja kompletnie nie reaguje na chamstwo, na zaczepki, na prowokacje – zaznaczył Jacek Świat.

Jak mówił prof. Mieczysław Ryba, do prowokacji dochodzi, bo jest na to przyzwolenie rządzących.

– Tak to wyglądało jeszcze w 2010 roku, kiedy mieliśmy do czynienia z różnymi skandalami przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu, tak dzieje się i dziś – przypomniał prof. Mieczysław Ryba.

Premier Tusk swoimi słowami o Jarosławie Kaczyńskim zdążył pochwalić się w mediach społecznościowych. Według prof. Ryby, wszystko to ma tylko odwrócić uwagę opinii publicznej od problemów, z którymi nie radzi sobie obóz władzy.

 

TV Trwam News

drukuj