Skandaliczny pomysł dyrektora Instytutu Pileckiego. Opozycja apeluje do resortu kultury o odwołanie prof. Krzysztofa Ruchniewicza

Dyrektor Instytutu Pileckiego chciał zorganizować seminarium o zwrocie Niemcom dóbr kultury – informuje „Rzeczpospolita”. Opozycja nie kryje oburzenia i apeluje do resortu kultury o odwołanie prof. Krzysztofa  Ruchniewicza.

Kolejne kontrowersje wokół Instytutu Pileckiego. Jak podaje „Rzeczpospolita”, nominat PO na dyrektora tej placówki, chciał zorganizować seminarium badawcze dotyczące zwrotu przez Polskę dóbr kultury Republice Federalnej Niemiec. To dzianie wprost przeciw interesowi państwa zakrawające o konkretny paragraf Kodeksu Karnego, alarmuje poseł PiS, Paweł Jabłoński.

„Mówię to z pełną odpowiedzialnością: K. Ruchniewicz – pełnomocnik rządu Tuska ds. współpracy niemiecko-polskiej – powinien usłyszeć zarzuty z art. 129 k.k.” – podkreślił Paweł Jabłoński.  

Prof. Krzysztof  Ruchniewicz  to również pełnomocnik MSZ do spraw polsko-niemieckich. W wypełnianiu swoich zadań w sposób rażący zapomniał o interesie, państwa które reprezentuje – mówi opozycja. Apeluje przy tym odwołanie Ruchniewicza.

Prof. Piotr Gliński, podczas konferencji prasowej PiS, poruszył temat skandalu z udziałem prezesa Instytutu Pileckiego Krzysztofa Ruchniewicza.

– Kolejny skandal związany z Instytutem Pileckiego, który miał bronić polskiej narracji historycznej na świecie. Tymczasem dowiadujemy się, że planował konferencje międzynarodowe z Niemcami nt. oddawania przez Polskę dóbr kultury Niemcom. To absurd, że ta instytucja nie wypełnia podstawowych obowiązków wobec interesu polskiego. To Polska straciła podczas II wojny światowej ponad 0,5 mln ruchomych dzieł sztuki. To jest tak wielki skandal, że to najwyższy czas, żeby dyrektor Ruchniewicz podał się do dymisji – zaznaczył prof. Piotr Gliński.

To nie pierwsze kontrowersje wokół działań obecnego kierownictwa Instytutu Pileckiego. W lipcu głośno było o tym, że Instytut nie umieścił Maksymiliana Sznepfa wśród nazwisk zbrodniarzy na wystawie poświęconej Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.

Warto pamiętać, kto polską ludność mordował, ale też  jakie państwo nasz kraj chciało wymazać z map. Szacuje się, że tylko podczas II wojny światowej Niemcy zrabowali z Polski ok. 516 tys. dzieł sztuki i dóbr kultury. Szacuje się, że odszkodowania należne Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej sięgają nawet ponad 6 bln złotych.

TV Trwam News

drukuj