fot. PAP/Marcin Bielecki

Senator Stanisław Gawłowski z KO skazany w sprawie tzw. afery melioracyjnej

Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał na 5 lat więzienia senatora Koalicji Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego. Sprawa dotyczy tzw. afery melioracyjnej.

Tzw. afera melioracyjna wybuchła w 2014 roku, kiedy ABW zatrzymała pierwsze osoby w sprawie nieprawidłowości przy przetargach Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Wówczas działacz PO i ówczesny dyrektor instytucji, Tomasz P., złożył zeznania obciążające m.in. senatora KO Stanisława Gawłowskiego.

Prokuratura w toku śledztwa postawiła mu siedem zarzutów w tym m.in. przyjęcie łapówki o wartości co najmniej 733 tys. złotych w zamian za pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów na inwestycje realizowane przez Zarząd Melioracji.

W sprawie toczącej się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie odbyło się kilkadziesiąt rozpraw, bo dotyczy ona 24 oskarżonych. W czwartek, po pięciu latach procesu, zapadł wyrok. Senator Gawłowski został uznany winnym m.in. korupcji i plagiatu pracy doktorskiej. Został skazany na 5 lat więzienia. Sąd orzekł również karę 180 tys. złotych grzywny oraz przepadek majątku pozyskanego z przestępstwa – jego wartość to w sumie blisko 650 tys. zł.  Polityk otrzymał również zakaz piastowania stanowisk kierowniczych w państwowych instytucjach i spółkach przez 10 lat. Wyrok jest nieprawomocny.

Do wyroku odniósł się socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Ta sprawa z pewnością odbije się szerokim echem na politycznych salonach. Tym bardziej, że w partii Donalda Tuska są inni politycy, którzy nie zostali jeszcze osądzeni – wskazuje prof. Arkadiusz Jabłoński.

– Wspomnijmy pana ministra Nowaka, pana marszałka Grodzkiego. To są jeszcze sprawy odłożone i Polacy tym bardziej będą teraz oczekiwać działań, które miałyby pokazać ewentualnie ich niewinność lub właśnie winę ale coraz mniej osób chyba wierzy w niewinność po takim wyroku innych oskarżonych polityków – mówi dalej prof. Arkadiusz Jabłoński.

Do sprawy odniósł się również poseł PiS Dariusz Stefaniuk, widzący w tych wydarzeniach wskaźnik spadku notowań koalicji rządzącej.

– To jest jeden z kamyczków. Myślę, że to jest początek końca. Po prostu sypie im się na górze, sypie im się ta koalicja i dzisiaj ten establishment też zaczyna przeciekać – komentuje poseł PiS Dariusz Stefaniuk.

Na ławie oskarżonych zasiadła również żona Stanisława Gawłowskiego. Prokuratura oskarżyła ją o udział w ukrywaniu prawdziwego pochodzenia apartamentu w Chorwacji. Została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, a także 10 tys. złotych grzywny. Senator KO w toku śledztwa nie przyznawał się do zarzuconych czynów. Dziś po raz kolejny całą sprawę uznał za polityczną. Zapowiedział, że zamierza złożyć apelację od postawionego mu wyroku.

TV Trwam News

drukuj