Pos. R. Fogiel: D. Tusk jest premierem rządu koalicyjnego, a nie despotycznym dyktatorem, chociaż z pewnością wolałby taką funkcję
Premier Donald Tusk wprowadza rządową dyscyplinę. Ministrom, którzy nie zagłosują zgodnie z ustaleniami w sprawie projektów rządowych będzie grozić utrata stanowiska. Zdaniem posła Radosława Fogla z PiS pokazuje to słabość szefa rządu i jego obawy przed konfliktami w koalicji.
Donald Tusk oświadczył, że choć spory w koalicji są naturalne i parlament służy dyskusji, to jednak oczekuje jasnych i spójnych reguł od początku współpracy rządu. Premier poinformował, że od najbliższego posiedzenia Sejmu żaden z ministrów nie może głosować nad projektami rządowymi inaczej, niż postanowił wspólnie gabinet. W przeciwnym razie grozi im utrata stanowiska. Poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że ta decyzja Donalda Tuska może świadczyć o jego niepewności i obawach przed konfliktami w koalicji.
– Tylko ktoś, kto się boi, tylko ktoś, kto nie jest pewien swoich racji, zachowuje się w ten sposób. Widać, że Donald Tusk obawia się konfliktu w koalicji, który tam się tli nie od dziś. Widać, że Donald Tusk obawia się buntu na pokładzie i jak każdy słaby człowiek próbuje ratować się przed tym groźbami. Zakładam, że w części ugrupowań koalicyjnych czy wśród części ministrów będzie to odebrane jako niezrozumienie przez Donalda Tuska, czym jest koalicja. On jest premierem rządu koalicyjnego, a nie despotycznym dyktatorem, chociaż z pewnością wolałby taką funkcję – ocenił polityk PiS.
W tym tygodniu doszło do rekonstrukcji rządu. Prezydent Andrzej Duda dokonał już zaprzysiężenia nowych ministrów. Szef MSZ Radosław Sikorski objął funkcję wicepremiera. Ministrem Sprawiedliwości został Waldemar Żurek.
RIRM




