fot. PAP/EPA

USA obwiniają prezydenta Wenezueli o wspieranie terrorystów

W piątek władze w Waszyngtonie ogłosiły, że grupa mająca powiązania z prezydentem Wenezueli Nicolasem Maduro wspiera działalność przestępczą międzynarodowych organizacji – w tym wenezuelskiego gangu Tren de Aragua oraz meksykańskiego Kartelu Sinaloa. USA uznają je za organizacje terrorystyczne.

Jak poinformowała agencja Reuters, Biuro ds. Półkuli Zachodniej przy Departamencie Stanu zapowiedziało w poście na platformie X użycie „wszystkich dostępnych środków, aby powstrzymać Maduro przed czerpaniem korzyści z niszczenia życia Amerykanów i destabilizacji naszej półkuli”. Post ten został chwilowo usunięty, lecz później opublikowany ponownie.

Według administracji USA, grupa określana jako Cartel de Los Soles obejmuje wysokich rangą funkcjonariuszy wenezuelskiego rządu, w tym samego Maduro. Już w 2020 roku Ameryka oskarżyła go i jego otoczenie o udział w przemycie narkotyków.

Maduro zaprzecza zarzutom. Twierdzi, że są elementem kampanii oszczerstw ze strony USA. Oświadczył, że amerykański rząd powinien podjąć skuteczniejsze działań w celu ograniczenia krajowego popytu na narkotyki.

W tym samym poście Biuro ds. Półkuli Zachodniej nazwało Maduro „dyktatorem” i zarzuciło mu kierowanie siecią przemytniczą odpowiedzialną za dostawy narkotyków do Stanów Zjednoczonych.

USA już wcześniej zakwestionowały uczciwość ubiegłorocznych wyborów, w których Maduro został ogłoszony zwycięzcą, i wydały nakaz jego aresztowania.

Jak zauważa Reuters, zarówno wenezuelska komisja wyborcza, jak i tamtejszy Sąd Najwyższy potwierdziły zwycięstwo Maduro w lipcowych wyborach 2024 roku. Szczegółowych danych potwierdzających wynik głosowania nigdy jednak nie opublikowano.

PAP

drukuj