PSL chce zabijania nienarodzonych dzieci i łatwiejszych rozwodów
Lider PSL ogłosił, jakie projekty – jego zdaniem – jako pierwsze powinien przyjąć nowy prezydent. Nie chodzi jednak o kwestie bezpieczeństwa czy poprawy sytuacji gospodarczej, tylko o skrajnie lewicowe postulaty dotyczące zabijania dzieci nienarodzonych czy ułatwienia rozwodów.
Głównym zadaniem Władysława Kosiniaka-Kamysza w rządzie jest dbanie o bezpieczeństwo państwa. Polityk wyszedł z propozycjami ustaw, które chce, by trafiły jako pierwsze na biurko nowego prezydenta. Postulaty nie dotyczą jednak obronności czy poprawy sytuacji zwykłych Polaków, a kwestii światopoglądowych. Mają być testem dobrej woli prezydenta.
– Czyli status osoby najbliższej. Powrót do zasad sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawach przerywania ciąży. Ułatwienie w rozwodach. Jesteśmy otwarci – zadeklarował Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej, prezes PSL.
Postulaty dziwią rzecznika prezydenta elekta Rafał Leśkiewicza. Dotychczasowe rozmowy Karola Nawrockiego z PSL nie dotyczyły takich kwestii.
– Nie były zapowiedzi jakichkolwiek działań, które mogłyby wpłynąć na jakieś negatywne relacje między środowiskiem konserwatywnym reprezentowanym przez PSL a panem prezydentem Karolem Nawrockim – mówił dr Rafał Leśkiewicz.
Ale sygnał dany przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza ucieszył pozostałą część liberalno-lewicowej koalicji. Włodzimierz Czarzasty z Lewicy spotka się w przyszłym tygodniu z prezesem Ludowców, by omówić szczegóły nowych projektów ustaw dotyczących zabijania nienarodzonych dzieci oraz tzw. związków partnerskich.
– To są te sprawy, których ludzie się spodziewają i mówią, że jeśli jesteście stabilni i chcecie iść do przodu, to musicie to załatwić. Wiemy to i załatwimy to! – podkreślił Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu.
Możemy rozmawiać, ale są rzeczy o wiele ważniejsze, które wymagają pilnej reakcji rządu Donalda Tuska – punktował przyszły szef Kancelarii Prezydenta, Zbigniew Bogucki.
– Mamy potężną dziurę budżetową, mamy problemy z dotrzymywaniem kontraktów wojskowych, mamy wielkie zagrożenie nielegalną migracją. Jeśli ktoś chce skupiać się na sprawach światopoglądowych, to ten ktoś nie czyta tego, co się dzieje wokół – zauważył Zbigniew Bogucki.
Dr Tomasz Teluk przypomina, że Ludowcy przejęli dopiero co dowodzenie nad nowopowstałym resortem energii – odpowiedzialnym za transformację energetyczną. I to z tego obszaru powinny wychodzić propozycje.
– Powinni aż kipieć od pomysłów gospodarczych, bo energetyka, budowa elektrowni atomowych, to jest przecież strategiczny sektor naszego państwa – wskazał dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.
Dlatego Karol Nawrocki wychodzi naprzeciw liberalno-lewicowemu rządowi. Nie zamierza tracić czasu i tuż po zaprzysiężeniu złoży swoje projekty ustaw wzywających rząd do budowy CPK w pierwotnej formie. Chce też uregulowania sytuacji w rolnictwie oraz podniesienia kwoty wolnej od podatku.
– Będę z pełną konsekwencją realizował „Plan 21 dla Polski”, który uzyskał w wyborach 10,5 mln głosów – powiedział Karol Nawrocki, prezydent elekt.
Dodatkowo, już w sierpniu ma się odbyć pierwsza Rada Gabinetowa, m.in. poświęcona migracji. Ale kohabitacja z rządem, tak jak w przypadku Andrzeja Dudy, do najłatwiejszych należeć nie będzie. Tak Karol Nawrocki odpowiada na pytanie w sprawie spotkania z premierem Tuskiem.
– Nie wykluczam takiego spotkania, choć nie możecie być też państwo zdziwieni tym, że wcale nie spieszę się do spotkania z panem premierem Donaldem Tuskiem, którego konsekwentnie uznaję za najgorsze premiera po 1989 roku – dodał prezydent elekt.
Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego nastąpi 6 sierpnia.
TV Trwam News



