Walka o bezpieczeństwo Polski. Obywatelskie patrole i manifestacje „stop migracji” odpowiedzią na bezczynność rządu
Ponad połowa Polaków popiera działania Ruchu Obrony Granic. Rządzący przekonują, że to efekt niedoinformowania, a swoje poczynania uznają za skuteczne. Odpowiedź znaleźli dziś na ulicach – w polskich miastach odbyły się manifestacje „Stop imigracji”, których organizatorem była Konfederacja.
Na wschodzie Polski wciąż dochodzi do prób forsowania granicy. Szef MSWiA Tomasz Siemoniak przekonuje, że granica z Białorusią jest dobrze chroniona, a działania służb są doceniane w Europie. Niemcy chcą, aby Bruksela udzieliła nam mocniejszego wsparcia w ochronie zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.
– W najbliższy poniedziałek minister Alexander Dobrindt będzie ze mną na granicy polsko-białoruskiej, żeby zapoznać się, jaki wysiłek został przez nas dokonany – powiedział Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Polski minister mówi też o kontrolach na granicy polsko-niemieckiej. Przekonuje, że są one skuteczne i znajdują zrozumienie po stronie Niemiec. Poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk, ostrzega, że Niemcy niby akceptują nasze kontrole, ale tak naprawdę chcą nasilić proceder przerzutu migrantów.
– Przez półtora roku robili to po cichu, w białych rękawiczkach i dotyczyło to przynajmniej – według rachunków, które ostatecznie podała niemiecka policja – kilkunastu tysięcy ludzi. I robiliby to dalej – zauważył Zbigniew Kuźmiuk.
Ten proceder zahamował Ruch Obrony Granic – społeczny zryw ludzi, którzy sami zdecydowali się bronić zachodniej granicy. Ruch krytykują rządzący, wśród nich Andrzej Szejna z Lewicy.
– Radziłbym pozostawić to Straży Granicznej, wojsku, policji. A nie – krótko mówiąc – wprowadzać atmosferę oblężonego państwa – podkreślił Andrzej Szejna.
Obywatelskie patrole pojawiły się na kilka tygodni przed wprowadzeniem wyrywkowych kontroli na granicach. Dziś, według sondażu, społecznicy mają 54-proc. poparcie Polaków.
– Walczymy dzisiaj o bezpieczeństwo nas, naszych dzieci, naszych kobiet, naszych żon, o własną tożsamość – mówił Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.
Obywatelskie patrole były reakcją na bezczynność rządu. Wiceminister klimatu Miłosz Motyka z PSL-u przekonuje, że „Koalicja 13 grudnia” podejmowała skuteczne działania, ale nie potrafiła przebić się z nimi do opinii publicznej.
– Za mało też mówiliśmy o kwestiach związanych z wizami. Za mało mówiliśmy o konkretnych ustawach, które uszczelniają to prawo – wskazał Miłosz Motyka.
Inne zdanie ma na ten temat politolog dr Piotr Gawryszczak. W temacie migracji – jak tłumaczy – zawiodła nie polityka informacyjna rządu, ale sam rząd.
– Polityka informacyjna rządu byłaby skuteczna, gdyby ten rząd i ministrowie odpowiedzialni za ochronę Polski i granic podejmowali jakiekolwiek działania – zwrócił uwagę politolog.
Rządzący uciekają od problemów, które widzą Polacy – przekonuje europoseł PiS, Anna Zalewska.
– Mieszkańcy żyjący na terenach zachodnich mają do czynienia z agresywnymi zachowaniami, udawaniami ze strony polskiej, że problemu nie ma – powiedziała poseł do Parlamentu Europejskiego.
Skutecznych działań rządzących nie dostrzegają ci Polacy, którzy stawili się dziś na pikietach „Stop imigracji”, organizowanych w całym kraju przez Konfederację.
– Przyprowadziliśmy nasze dzieci, bo zależy nam na tym, żebyśmy żyli w bezpiecznym kraju, żebym ja się nie bał puścić moich córek do szkoły średniej do Warszawy – mówił uczestnik pikiety.
– Kontrole obecnie wprowadzone są takim listkiem figowym, który przykrywa działalność przemycania migrantów do Polski – dodał inny uczestnik.
Jak się okazuje, osoby, które nielegalnie przybyły do Polski mogą liczyć na pobłażliwość sądów. W 2021 r. grupa Afgańczyków nielegalnie przekroczyła polsko-białoruską granicę. Na ich zawrócenie przez Straż Graniczną nie zgodzili się aktywiści. Teraz Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał każdemu z nich zadośćuczynienie – po 5 tys. złotych. To absurd – zaznaczył poseł PiS, Mariusz Gosek.
– Nie można kogoś wynagradzać za to, że łamie przepisy ustawy Kodeksu karnego – akcentował.
Wyrok białostockiego sądu jest nieprawomocny.
TV Trwam News



