Ruch Obrony Granic broni Polski przed zalewem nielegalnych migrantów z Niemiec
Trwa proceder przerzucenia nielegalnych migrantów na terytorium Polski. Niemieckie służby robią to w bezkarny sposób. Naszych zachodnich granic cały czas pilnują zwykli obywatele z Ruchu Obrony Granic.
Od poniedziałku wrócą czasowe kontrole graniczne na granicach z Niemcami i Litwą.
Na naszej wschodniej granicy jest spokojnie i bezpiecznie – przekonywał rzecznik prasowy Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Jacek Dobrzyński.
– Jestem pewny i przekonany, że praca naszych żołnierzy i funkcjonariuszy doprowadzi do takiej stabilizacji też na granicy zachodniej. Te utrudnienia zostały wprowadzone na miesiąc, będą obowiązywać do 5 sierpnia – powiedział Jacek Dobrzyński.
Rząd Donalda Tuska najpierw utrzymywał, że problemu nie ma. Później zmienił zdanie pod wpływem presji społecznej i działaniom Ruchu Obrony Granic, który dokumentował i ujawniał proceder przerzucania nielegalnych migrantów na teren Polski przez niemieckie służby.
Na wolontariuszy, którzy strzegą naszych granic, wylewa się obecnie olbrzymia fala hejtu.
– W tej chwili trwa wielka, zmasowana akcja medialna na to, żeby pokazać nas w oczach społeczeństwa jako ludzi odrealnionych, ludzi, którzy nie wiedzą, po co tutaj są, że są niczym Don Kichot, który poszukuje wroga i przeciwnika tam, gdzie go nie ma i że nie mamy żadnego poparcia społecznego, no bo przecież jak jesteśmy tak odrealnieni, to tego poparcia społecznego nie mamy – wskazał Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic.
To poparcie ze strony obywateli jest bardzo duże, bo rząd Donalda Tuska zlekceważył ten poważny problem.
Kontrole na granicy zostały przywrócone zbyt późno – podkreślił Mariusz Błaszczak, poseł PiS, były szef MON.
Prawo i Sprawiedliwość proponuje m.in. ustawę o czasowym zakazie wjazdu obywateli państw trzecich na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ale też wraca do tematu referendum w sprawie paktu migracyjnego.
– Wrócimy do naszej akcji zbierania podpisów pod obywatelskim referendum w sprawie odrzucenia paktu migracyjnego, gdyż to pakt migracyjny jest źródłem tych problemów, które nas czekają, jeżeli pakt migracyjny wejdzie w życie. To wszystko, co dziś widzimy na naszej zachodniej granicy, to jest tylko wstęp do tego, co może się zdarzyć, jeżeli pakt migracyjny nie zostanie odrzucony – podsumował Mariusz Błaszczak.
Poprzednie referendum ws. paktu migracyjnego zostało zbojkotowane przez polityków Koalicji Obywatelskiej z Donaldem Tuskiem na czele.
TV Trwam News



