fot. PAP/EPA

Pentagon ogranicza wsparcie militarne dla Ukrainy. Kijów ostrzega, że to może kosztować życie cywilów

Ukraińska armia pod coraz większą presją. Wstrzymanie dostaw broni z USA wywołało niepokój w Kijowie. Kreml nie ukrywa satysfakcji.

Pentagon wstrzymał część dostaw broni dla Ukrainy. Chodzi m.in. o rakiety do systemów Patriot, pociski artyleryjskie kalibru 155 mm i granatniki AT-4. Decyzja podyktowana jest zbyt niskim poziomem amerykańskich zapasów, ale w Kijowie mówi się wprost, że może to kosztować życie wielu cywilów.

– Musimy zapewnić ochronę naszym ludziom – mówił Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.

Wstrzymane zostały również dostawy uzbrojenia, które czekały już w magazynach w Polsce, ale strona amerykańska zapewniła, iż na Ukrainę nadal docierają m.in. systemy przeciwpancerne niezbędne do walki z rosyjskim agresorem.

– Ta decyzja została podjęta, aby postawić interesy Ameryki na pierwszym miejscu – zaznaczyła Anna Kelly, zastępca rzecznika Białego Domu.

Z takiej decyzji cieszy się Kreml.

– Im mniej broni zostanie dostarczone na Ukrainę, tym bliżej końca specjalnej operacji wojskowej – wskazał Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

Rosji może zależeć na zakończeniu konfliktu, bo ukraińskie ataki coraz częściej docierają na jej terytorium. Dzisiejszej nocy 69 ukraińskich dronów zostało zestrzelonych nad Rosją i okupowanym przez nią Krymem.

– Z różnych miejsc docierają sygnały o spadających odłamkach. Wszystkie są sprawdzane. Służby ratunkowe i instytucje do spraw sytuacji nadzwyczajnych pracują we wzmocnionym trybie – powiedział Igor Artamonow, gubernator obwodu lipieckiego.

Rosja odpowiedziała atakiem na Połtawę.

– Dwie osoby zginęły, a 11 odniosło obrażenia. […] w miejscu zdarzenia wybuchł pożar. Uszkodzona została infrastruktura cywilna – poinformował Wołodymyr Kohut, szef władz wojskowych obwodu połtawskiego.

Ukraina zmaga się też z zagrożeniami ze strony szpiegów. Służba Bezpieczeństwa zatrzymała majora sił powietrznych ukraińskiej armii, który działał na rzecz Moskwy.

– Głównym zadaniem agenta było zbieranie informacji o ukraińskim lotnictwie wojskowym. W szczególności wróg usiłował zdobyć współrzędne lotnisk operacyjnych, hubów logistycznych i ośrodków obsługi technicznej bojowych samolotów Sił Zbrojnych Ukrainy – przekazała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Mężczyzna przebywa w areszcie. Przedstawiono mu zarzut zdrady państwa w warunkach stanu wojennego. Grozi mu dożywocie.

TV Trwam News

drukuj