Powyborczy portret Polaków. Prof. J. Kurzępa: Radio Maryja i TV Trwam spowodowały istotną zmianę na rynku medialnym oraz dostępności Polaków do wolnych mediów i prawdy
To wy, ojcowie redemptoryści, zaproponowaliście pewien modus operandi, który związany jest z rozbijaniem monopolu medialnego i bańki informacyjnej, w której przez wiele lat funkcjonowaliśmy. To dzięki TV Trwam, Radiu Maryja, również środowiskom rozsypanym w całej Polsce Kół Przyjaciół Radia Maryja, tworzyliśmy struktury poziome, czyli ludzie mogli się rozpoznać, spotkać, dzielić opiniami. Dołączyła do tego Telewizja Republika i telewizja wPolsce24 (…). To spowodowało niebywałą i bardzo istotną zmianę na rynku medialnym oraz dostępności Polaków do wolnych mediów i prawdy – podkreślił prof. dr hab. Jacek Kurzępa, socjolog, podczas „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.
1 czerwca dr Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, został wybrany przez Polaków na następnego Prezydenta RP. Zyskał poparcie 10 mln 606 tys. 877 osób. Ponad 300 tys. mniej głosów otrzymał Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Frekwencja w drugiej turze wyniosła ponad 71 procent.
– Pierwsza myśl, która dotarła do mnie jako socjologa, który analizował ten proces wyborczy, to niebywałe wzmożenie niemalże dwadzieścia milionów Polek i Polaków. Bez względu na to, którego kandydata popierali, uznali, że Polska to jest ważna i wielka sprawa, dla której warto podjąć wszelakie działania. Dwudziestomilionowa wspólnota dojrzałych, dorosłych, mających prawa wyborcze, Polek i Polaków pokazała swoją postawą, że na Polsce jej zależy (…). Polacy w tych wyborach zdali egzamin – powiedział prof. Jacek Kurzępa.
Możemy spać spokojnie. PrzypilnowaliśmyPolski!każdy z nas zasługuje na szczęście,które płynie z wygranejKarola Nawrockiego.BokochamyPolskę i dla niej się tak trudziliśmy.Ale czymże jest nasz trud wobec tego co przeżywał i doznał On Dzielny Człowiek.Polska na Niego zasługuje! pic.twitter.com/buuyuKdDpE
— Jacek Kurzępa (@JacekKurzepa) June 2, 2025
Po ogłoszeniu wyników w mediach liberalno-lewicowych powtarzano, że wyborcy w wyższym wykształceniem – z dużych miast – głosowali za kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Gość TV Trwam wskazał, że próba opisywania wspólnoty narodu przez elity intelektualne niesie w sobie pewien element wykluczenia.
– Niestety mówię to z dużym rozgoryczeniem. Jeśli sam jako intelektualista niosę w sobie nieustannie pytanie, jaka jest rola współczesnej inteligencji polskiej, a szczególnie tej akademickiej, to z pewnością nie jest to rola, która ma wykluczać część obywateli z podmiotowości obywatelskiej i spraw obywatelskich współrodaków we wspólnocie ojczyzny. A to miało miejsce. W efekcie zatem tego typu narracja: Polska wojewódzka, Polska metropolitalna – ta lepsza, bardziej wyedukowana, bardziej światła i świadoma procesów cywilizacyjnych oraz kulturowych współczesnego świata Polska. Co jest oczywiście nieprawdą. Natomiast Polska powiatowo-gminna, której aspiracje, troska o jakość i komfort życia dzisiaj jest tożsama z tym, jaką reprezentuje Polska metropolitalna, została przez środowisko „Koalicji 13 grudnia” wypchnięta do konta jako ta nierównoprawna, ta, której podmiotowość nie jest istotna we wspólnocie narodu i trosce państwa o nich (…). Narracja, która wyklucza Polskę powiatowo-gminną z prawa do współodpowiedzialności za ojczyznę, jest narracją błędną. Szczęśliwie ten błąd popełniła „Koalicja 13 grudnia”, a sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego został przez to skarcony nieosiągnięciem celu, jakim była prezydentura. Prezydent Rzeczypospolitej nie może dzielić Polaków. On ma Polaków łączyć, traktować jako jedną wielką wspólną narodową rodzinę – zaznaczył socjolog.
Przy okazji wyborów prezydenckich nie sposób pominąć decyzji młodzieży. W drugiej turze młodzi poparli Karola Nawrockiego reprezentującego prawicowe poglądy. Prof. Jacek Kurzępa nie jest tym zaskoczony. Wcześniej, w gronie kilkunastu badaczy, socjologów, pedagogów, psychologów i filozofów realizował badania pod hasłem [„Młodzież 4.0”].
– Wynikało z nich, że młodzi ludzie w sensie wyborów politycznych przede wszystkim będą premiować jednoznaczność i ofensywę związaną z prezentowaniem radykalnych, jednoznacznych kotwic wyznaczających normatywność kandydata i jego program wyborczy. W tym wypadku ta wyrazistość u Sławomira Mentzena była najbardziej oczywista, druga u Adriana Zandberga i Nowej Lewicy. W pierwszej turze ci dwaj kandydaci ściągnęli największą liczbę wyborców młodzieżowych. W drugiej turze jedynym, który był dla młodych ludzi wiarygodny, ale, drogi prezydencie elekcie, jest to poważny kredyt zaufania wobec ciebie, to byłeś właśnie ty, Karolu. To jest nie tylko przewidywane w sensie badawczym, ale również oczywiste ze względu na radykalizm młodego pokolenia. Karol Nawrocki mówił o bezpiecznej, suwerennej, autonomicznej, samostanowiącej Rzeczypospolitej. Mówił o wielkich projektach gospodarczych, inwestycyjnych, które mają uruchomić potężny potencjał zaradności i przedsiębiorczości Polaków. Młodzi ludzie stoją na progu swojej dorosłości i oni nie wchodzą i nie chcą wchodzić w dorosłość zawstydzeni, wycofani. Są pełni przebojowości i gotowości pracy dla Polski w Polsce, ale również jako ludzie dumni ze swojej ojczyzny. I to zapewnia im kandydat, a dzisiaj prezydent elekt – mówił gość „Rozmów niedokończonych”.
Ekspert zwrócił uwagę, że wyborcy nie kupili „medialnego produktu” obdarzając Szymona Hołownię, marszałka Sejmu, poparciem na poziomie 4,99 procent.
– Pan Hołownia jako produkt medialny, jako awatar polityka, a nie rasowy polityk wszedł do świata polityki ze świata mediów. W tych mediach fenomenalnie się odnajduje, natomiast jest plastikowy, jest po prostu produktem, a nie jest autentyczny. Młodzi szybko dokonują demaskacji, co jest prawdą, a co jest rolą, którą się odgrywa. Wobec powyższego robienie z prezydium Sejmu i z roli marszałka Sejmu politycznego celebrytę, który rozmienia swoją powagę piastowanej funkcji na ilość lajków, którą pozyska na jednym czy drugim spotkaniu internetowym z młodzieżą, to nie jest poważne. Nie prowadzi też ku temu, żeby uznać, że jego kompetencje są wystarczające i dobre, bo tych kompetencji w żadnym sposób nie potwierdził – przyznał.
Inaczej było w przypadku Grzegorza Brauna, prezesa Konfederacji Korony Polskiej, który zyskał ponad 6 procent.
– Polityka to domena długodystansowców. Grzegorz Braun wyraźnie pokazuje, że jest mistrzem maratonów, również i politycznych. Jego kampania była błyskotliwa, bardzo merytoryczna, fenomenalna i bardzo osadzona w fundamentach wartości, które dla niego i dla miliona dwustu tysięcy Polaków okazują się bardzo ważne. Ta niezłomność jest bardzo cenna – ocenił gość TV Trwam.
Profesor zwrócił uwagę na jeszcze jeden okołowyborczy element, a mianowicie na poszukiwanie przez Polaków niezależnych źródeł informacji.
– Jesteśmy w TV Trwam. Dzięki wam, bo to wy, ojcowie redemptoryści, zaproponowaliście pewien modus operandi, który związany jest z rozbijaniem monopolu medialnego i bańki informacyjnej, w której przez wiele lat funkcjonowaliśmy. To dzięki TV Trwam, Radiu Maryja, również środowiskom rozsypanym w całej Polsce Kół Przyjaciół Radia Maryja, tworzyliśmy struktury poziome, czyli ludzie mogli się rozpoznać, spotkać, dzielić opiniami. Dołączyła do tego Telewizja Republika i telewizja wPolsce24 (…). To spowodowało niebywałą i bardzo istotną zmianę na rynku medialnym i dostępności Polaków do wolnych mediów i prawdy – akcentował rozmówca.
radiomaryja.pl



