fot. PAP/Łukasz Szeląg

Politycy opozycji wskazują, że NASK stał się nieformalnym sztabem wyborczym Rafała Trzaskowskiego

NASK stał się nieformalnym sztabem wyborczym Rafała Trzaskowskiego – powiedział poseł PiS, Janusz Cieszyński. Były minister cyfryzacji odniósł się w ten sposób do wycieku raportu tej instytucji nt. zaangażowania międzynarodowej organizacji CitizenGO podczas kampanii prezydenckiej. Ustalenia NASK podał TVN24.

Reklamy CitizenGO miały promować Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna i Karola Nawrockiego. TVN24 zarzuca tej organizacji rosyjskie powiązania i zrównuje jej reklamy z wartą pół miliona złotych kampanią promującą Rafała Trzaskowskiego, za którą stoi austriacka spółka powiązana z amerykańską Partią Demokratyczną.

Na różnice między obydwoma przypadkami zewnętrznej ingerencji w wybory zwrócił uwagę poseł PiS, Janusz Cieszyński.

– Okazuje się, że sprawa dotycząca reklam, na które wydano 23 zł, to jest sprawa właściwie identyczna jak ta, w której wydano pół miliona. Nie mówiąc już o kolejnych kampaniach realizowanych przez polskie fundacje, na które poszły kolejne setki tysięcy złotych, mowa tutaj o Fundacji Twój Głos Jest Ważny, o Fundacji Liberté i szeregu innych organizacji, takich jak np. Ogólnopolski Strajk Kobiet, które – łamiąc absolutnie prawo wyborcze – wspierały jednoznacznie kampanię Rafała Trzaskowskiego – podkreślił Janusz Cieszyński.

Janusz Cieszyński przypomniał, że mimo próśb dziennikarzy i posłów NASK wciąż ukrywa raport nt. zagranicznej kampanii promującej kandydata KO. Eksperci wskazują, że to bezprawne działanie.

RIRM

drukuj