fot. PAP/Marian Zubrzycki

Debata prezydencka w Końskich

Na rynku w Końskich kandydaci na prezydenta wzięli udział w debacie, której współorganizatorem była Telewizja Trwam. Zabrakło Rafała Trzaskowskiego.

W imieniu naszych widzów pytania kandydatom na prezydenta zadawał redaktor Jakub Więcław. Pierwsze z nich było poświęcone transformacji energetycznej. Redaktor pytał o to, jak powinien kształtować się polski miks energetyczny i jaka powinna być w nim rola atomu, węgla i odnawialnych źródeł energii.

– Takie projekty jak elektrownia atomowa, jądrowa w Koninie, która miała dawać 10 tys. miejsc pracy, są likwidowane przez rząd Donalda Tuska – odpowiedział Karol Nawrocki.

W Koninie planowana była budowa elektrowni atomowej wspólnie z Koreą Południową. Jednak Polska Grupa Energetyczna wycofała się z tego planu. Konin jest brany pod uwagę już nie jako pewna, ale możliwa lokalizacja, podobnie jak Bełchatów. Decyzję rządu w sprawie drugiej elektrowni poznamy w najbliższych miesiącach.

– Pan, panie Karolu, nie wiem czy wie, ale nie ma jeszcze elektrowni atomowej w Bełchatowie. Donald Tusk nie ma więc czego likwidować – mówił Szymon Hołownia, marszałek Sejmu.

Tutaj w wypowiedź marszałka Szymona Hołowni wkradła się pomyłka, bo Karol Nawrocki mówił o Koninie, nie Bełchatowie, a w październiku wygasł list intencyjny podpisany z koncernem koreańskim. Polska wciąż czeka na pierwszą elektrownię atomową.

– Ja zbuduję ich sześć w najbliższych sześciu miesiącach zaraz po wyborach – zapewnił z ironią Krzysztof Stanowski, z którym postanowiła licytować się Joanna Senyszyn.

– Myślę, że 100 dni to jest ten odpowiedni termin – stwierdziła z uśmiechem kandydatka na prezydenta.

Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów podkreślał, że Polska za łatwo pozbywa się węgla wbrew swoim interesom.

– Dlaczego Niemcy mogą otwierać nowe kopalnie, a Polacy muszą zamykać? Dlaczego nie możemy postawić na to, co jest w istocie naszym złotem? – pytał Marek Jakubiak.

Drugie pytanie naszego redakcyjnego kolegi, na które odpowiadali kandydaci dotyczyło Lasów Państwowych. Widzowie Telewizji Trwam i słuchacze Radia Maryja od lat zabiegają o to, by chronić lasy przed prywatyzacją.

– Lasy Państwowe to lasy państwowe, nie prywatne, nienależące do leśników, do ekologów, nienależące do nikogo poza państwem – akcentował Szymon Hołownia.

Tej deklaracji jednak przeczą działania podejmowane w resorcie klimatu, gdzie mnoży się formy ochrony, wyłącza z gospodarki leśnej kolejne tereny, pogarsza się sytuacja finansowa lasów, a do tego w dyskusji nad nią nie bierze się pod uwagę sygnałów wysyłanych przez społeczność lokalną.

– Niestety, muszę to powiedzieć, za te lasy wzięła się Polska 2050 – podkreślił Marek Jakubiak.

– Przyszli ekoterroryści z Europy, ekoterroryści z ministerstwa klimatu i polskie przedsiębiorstwa drzewne upadają – akcentował Karol Nawrocki.

Krzysztof Stanowski, choć nie deklarował sprzeciwu wobec prywatyzacji, wytknął hipokryzję tym wszystkim, którym w przeszłości nie podobało się wycinanie drzew, a po zmianie władzy wcale im to nie przeszkadza.

– To, co było kiedyś złe dla tych samych mediów, jest teraz dobre i nie widzą w tym żadnej hipokryzji. Z tymi lasami ponadto nie jest za dobrze, skoro w centrum stolicy trzeba sadzić drzewa z Niemiec – zauważył Krzysztof Stanowski.

To już zarzut w stronę Rafała Trzaskowskiego. Kandydata Platformy zabrakło na debacie, której współorganizatorem była Telewizja Trwam.

TV Trwam News

drukuj