W Pieninach rozpoczął się sezon flisacki
Turyści znów mogą pływać po Dunajcu. Z początkiem kwietnia, po zimowej przerwie, ruszył sezon flisacki.
Spływ przełomem Dunajca w Pieninach to jedna z największych atrakcji turystycznych polskich gór, mająca wielowiekową tradycję. Flisacy tradycyjnie rozpoczęli sezon 1 kwietnia. Choć od kilku tygodni niepokoił ich niski poziom wody w rzece, spowodowany wyjątkowo suchą zimą, zapewniają oni, że bezpieczny spływ jest możliwy.
Szef Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich, Jerzy Regiec, powiedział, że w korycie Dunajca wystaje więcej niż zazwyczaj kamieni, ale nie stwarza to zagrożenia dla turystów. Przez te utrudnienia wydłuża się jedynie czas spływu.
– To nie stwarza jakiegoś niebezpieczeństwa dla turystów. Tutaj jedynie wydłuża się czas płynięcia, bo średni czas spływu ze Sromowców Wyżnych-Kątów do Szczawnicy to jakieś 2 godziny 15 minut, natomiast przy dzisiejszym stanie musimy zakładać, że to jakieś 2 godziny 40 minut – podkreślił Jerzy Regiec.
Trasa spływu Dunajcem rozpoczyna się na przystani flisackiej w Sromowcach Wyżnych-Kątach lub w Sromowcach Niżnych, a kończy w Szczawnicy lub Krościenku. Do połowy kwietnia do dyspozycji turystów jest 69 łodzi. Później będzie ich więcej. W tym roku ceny biletów na tę atrakcję są jednak wyższe. Wzrosły one o sześć procent. Sezon flisackich spływów potrwa do 31 października.
RIRM



