fot. PAP/Rafał Guz

Sędzia Ł. Zawadzki o odwołaniu sędziego P. Radzika: To decyzja całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek podstawy prawnej. Nie jest tajemnicą, że obecna władza polityczna kwestionuje status części środowiska sędziowskiego

Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, przyjął taktykę, że o ile postępowanie dyscyplinarne jest wszczynane przez któregoś z legalnych rzeczników dyscyplinarnych,  to pojawia się rzecznik ad hoc, który to postępowanie po prostu odbiera – mówił sędzia Łukasz Zawadzki, członek Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Skandaliczne decyzje Adama Bodnara. Tym razem z funkcji Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów odwołany został Przemysław Radzik. Jak wskazali sędziowie ze stowarzyszenia „Sędziowie RP”, „prawo nie dopuszcza odwołania w toku kadencji”. Sędzia Łukasz Zawadzki podkreślił, że „ta decyzja oczywiście jest całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek podstawy prawnej”. Dodał, że  Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych to „wewnętrzna policja w sądzie”, która w ustroju sądownictwa ma za zadanie wyłapywać i piętnować w postępowaniach dyscyplinarnych uchybienia, których dopuścili się sędziowie sądów powszechnych”.

– Jedną z ikon niezłomności w tej aktywności jest właśnie pan sędzia Przemysław Radzik, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Przy czym, oprócz tego, że prawo o ustroju sądów powszechnych przewiduje działanie rzecznika dyscyplinarnego oraz jego zastępcy, to przewiduje także możliwość powoływania przez ministra sprawiedliwości tzw. rzeczników doraźnych ad hoc do doraźnych spraw, które mogą wyłonić się w toku życia społecznego, życia publicznego i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości – wskazał sędzia Łukasz Zawadzki.

Dodał, że za rządów koalicji Zjednoczonej Prawicy takich rzeczników dyscyplinarnych ad hoc, czyli doraźnych, było powołanych – jak wskazał – bodajże do dwóch spraw. Natomiast minister Adam Bodnar, który pozostaje w ostrym kursie kolizyjnym z obecnymi rzecznikami dyscyplinarnymi (czyli panem sędzią Schabem, Radzikiem i Lasotą), z tej instytucji wyjątkowej, jaką jest rzecznik dyscyplinarny ad hoc (…), korzysta pełnymi garściami.

– Ale po co? Ano po to, aby postępowania dyscyplinarne, które były i są prowadzone przez legalnych rzeczników dyscyplinarnych, pana sędziego Schaba, Radzika i Lasoty, po prostu im odbierać. I taką taktykę przyjął minister sprawiedliwości, że o ile postępowanie dyscyplinarne jest wszczynane przez któregoś z legalnych rzeczników dyscyplinarnych,  to pojawia się rzecznik ad hoc, który to postępowanie po prostu odbiera – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Jak wskazał członek Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych w ogóle nie przewiduje możliwości odwołania rzecznika dyscyplinarnego, aby w toku kadencji rzecznik dyscyplinarny nie ulegał jakimkolwiek wpływom albo oddziaływaniu władzy politycznej. „W naszej ocenie sędzia Radzik nadal jest legalnym Zastępcą Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych” – podkreślił.

– Nie jest tajemnicą, że obecna władza polityczna i kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości kwestionuje status części środowiska sędziowskiego, czyli  tych sędziów, którzy zostali powołani po roku 2018 – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki.

W sobotę (tj. 05.04.2025 r.) w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbędzie się konferencja „Prawa człowieka w dobie kryzysu praworządności”. Organizatorami wydarzenia są Stowarzyszenie „Sędziowie RP” oraz AKSiM. [czytaj więcej] Sędzia Łukasz Zawadzki dopatruje się próby przykrycia konferencji właśnie decyzją o usunięciu ze stanowiska sędziego Przemysława Radzika, który jest jednym z prelegentów na konferencji.

– Konferencja będzie w składzie wręcz gwiazdorskim z Prezesem Trybunału Konstytucyjnego, z przewodniczącą Kierowej Rady Sądownictwa. Będą znakomici paneliści, w tym właśnie sędzia Radzik, sędzia Schab, więc obaj rzecznicy dyscyplinarni; znani adwokaci: mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Krzysztof Wąsowski (…). Także być może również w tym można się dopatrywać tej decyzji – zauważył członek Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

radiomaryja.pl

drukuj