Kaganiec na środowiska konserwatywne
Prezydent Andrzej Duda sprzeciwia się ustawie cenzorskiej. W międzyczasie minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar wysyła wytyczne prokuratorom, jak mają ścigać za akty tzw. mowy nienawiści. To kolejne narzędzie, które ma nałożyć kaganiec wszystkim środowiskom, także katolickim, które nie zgadzają się m.in. z ideologią gender.
Prezydent Andrzej Duda w [wywiadzie dla TV Trwam] odniósł się do przegłosowanej przez rządową większość ustawy o tzw. mowie nienawiści. W programie „Polski punkt widzenia” skrytykował jej zapisy. Uznał je za zagrożenie dla wolności słowa.
– Te właśnie lewacko-liberalne prądy, które tak głośno krzyczą o tolerancji, krzyczą o różnorodności i mówią, że trzeba ją dopuszczać – pierwsze są, by blokować możliwość wypowiadania się – powiedział szef państwa polskiego.
Ustawa trafiła już na biurko prezydenta. Wprowadza do Kodeksu karnego mało precyzyjne określenie „mowa nienawiści”. Wiele wskazuje na to, że prezydent ustawy nie podpisze.
– Nigdy się z tym nie zgodzę. To nie tylko ograniczenie wolności słowa, to jest nawet próba odebrania nam jej tak naprawdę – dodał Prezydent RP.
Za dodatkowe przesłanki noszące znamiona tzw. mowy nienawiści, dyskryminacja ze względu na wiek, płeć, niepełnosprawność czy orientację seksualną będzie można trafić do więzienia. To przepisy nakładające kaganiec na środowiska konserwatywne, które krytykują m.in. ideologię gender – wskazuje prof. Piotr Gliński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
– Będzie ona służyła dyktatorom, by więzić kolejne, nieprawomyślne grupy społeczne lub osoby, które mają inną opinię. To jest walka z podstawami wolności i demokracji – zaznaczył prof. Piotr Gliński, poseł PiS.
Liberalno-lewicowa koalicja liczy, że rozszerzona „mowa nienawiści” wejdzie w życie po wyborach, jeśli wygra je Rafał Trzaskowski.
– Prezydent Duda będzie prezydentem do 5 sierpnia, więc jeśli tego nie podpisze, to podpisze przyszły prezydent – powiedział Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Kierownictwo ministerstwa sprawiedliwości nie zamierza czekać do wyborów. Prokurator Generalny Adam Bodnar rozesłał wytyczne do prokuratorów, którzy mają ścigać za akty tzw. mowy nienawiści. To jeden z przykładów:
„Zwracając się do osób transpłciowych oraz niebinarnych, należy używać tych imion, zaimków i form osobowych czasowników, które wskażą one jako preferowane i niepowodujące u nich dyskomfortu” – podała Prokuratura Generalna.
O egzekwowanie tych wytycznych pytał w Sejmie poseł Witold Tumanowicz Ministerstwo Sprawiedliwości.
– Czy ministerstwo zna wszystkie zaimki, jakimi według instrukcji (…) mają zwracać się prokuratorzy? Jeśli tak, to proszę o ich wszystkie wymienienie – mówił Witold Tumanowicz.
Wiceminister sprawiedliwości z KO Arkadiusz Myrcha zbagatelizował ten problem.
– Przyznam, że jestem zaskoczony tym pytaniem, które kompletnie nie dotyczy wytycznych i reguł, które będą rządziły – odparł Arkadiusz Myrcha.
Stowarzyszenie Ordo Iuris zebrało ponad 30 tys. podpisów pod apelem do Prezydenta o zawetowanie ustawy cenzorskiej. Jak argumentuje mecenas Rafał Dorosiński, polskie prawo już teraz karze za podżeganie czy zniesławienia.
– Już dzisiaj funkcjonują przepisy, które chronią wszystkich obywateli równo. Niezależnie od ich jakichkolwiek tożsamości, cech czy innych okoliczności – wskazał mec. Rafał Dorosiński.
Tymczasem rzecznik TSUE nakazał Polsce rejestrację „aktów małżeństwa” osób tej samej płci. Uwagi rzecznika są sugestią dla sędziów TSUE, które mogą wziąć pod uwagę lub nie.
TV Trwam News




