fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Marsz „patriotów” czy sympatyków R. Trzaskowskiego?

Donald Tusk na tydzień przed pierwszą turą wyborów organizuje marsz w Warszawie. Premier zachęca do udziału w nim wszystkich patriotów. Koalicjanci szefa rządu czują się patriotami, ale udziału nie deklarują. Z kolei opozycja przekonuje, że marsz nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Ma on służyć wyłącznie wsparciu Rafała Trzaskowskiego.

12 kwietnia w Warszawie Prawo i Sprawiedliwość współorganizuje społeczne obchody tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego na króla Polski i 500-lecia hołdu pruskiego. W marszu ulicami stolicy powinni wziąć udział patrioci, którzy czczą symbole wolności, suwerenności i siły polskiego ducha – podkreślił inicjator wydarzenia, prof. Andrzej Nowak.

– Ta myśl powinna nam przyświecać dlatego, że w Rzeczypospolitej Polskiej wszyscy jesteśmy królami – wszyscy, którzy chcemy przyznać się do tego dumnego dziedzictwa, którzy chcemy je budować dalej – podkreślił historyk.

Bez reakcji nie pozostawił tego Donald Tusk. Premier także zaprasza do Warszawy wszystkich „patriotów” na marsz, ale na tydzień przed I turą wyborów prezydenckich.

„Najlepszą odpowiedzią na kwietniowy marsz PiS będzie wielki majowy marsz patriotów. Bo ten maj zdecyduje o tym, czy Polska będzie silna i bezpieczna, czy osamotniona i słaba. Jesteśmy umówieni? Niedziela, 11 maja, Warszawa, w samo południe” – napisał szef rządu na platformie X.

Opozycja wypomina premierowi brak państwowych uroczystości z okazji milenium Królestwa Polskiego. Rząd Donalda Tuska ma w planach jedynie wyjazdowe posiedzenie Rady Ministrów w Gnieźnie. Patrioci, których premier zwołuje do Warszawy, to kolejny partyjny wiec Koalicji Obywatelskiej – przekonywał poseł Marcin Horała z Prawa i Sprawiedliwości.

– Donald Tusk zapraszający na marsz patriotów to jak dyrektor rzeźni zapraszający na marsz wegetarian. Praktyka rządu pokazuje, że on obok patriotyzmu nawet nie stał – stwierdził parlamentarzysta.

Nadużywanie słowa „patriota” nie podoba się także posłowi Konfederacji, Michałowi Wawrowi, który przypomniał, że zarówno Donalda Tuska, jak i Rafała Trzaskowskiego wielokrotnie zapraszano na Marsz Niepodległości 11 listopada, ale nigdy nie skorzystali oni z tego zaproszenia.

– Każdy patriota w Polsce ma na pewno wstęp na Marsz Niepodległości. Jest to zaproszenie powtarzane co roku (…) ponad wszelkimi podziałami ideologicznymi – podkreślił polityk.

Donald Tusk, organizując kolejny marsz, sięga po metodę, która pomogła mu wygrać ostatnie wybory parlamentarne. Wówczas jego ugrupowanie było w opozycji, co pomogło w wysokiej frekwencji. Teraz Donald Tusk jest u władzy. Pomimo tego poseł Agnieszka Pomaska z Platformy Obywatelskiej przekonywała, że rekord frekwencji zostanie pobity. Zaprosiła ona też koalicjantów.

– Frekwencja na Marszu Miliona Serc była rekordowa, więc poprzeczka jest wysoko, ale wierzę, że jej sprostamy – powiedziała parlamentarzystka.

Koalicjanci Platformy Obywatelskiej widzą zagrożenie, ponieważ marsz w stolicy może jeszcze bardziej zmarginalizować ich kandydatów na urząd prezydenta. Europoseł Michał Kobosko z Polski 2050 – jak stwierdził – czuje się patriotą, jednak na marsz premiera się nie wybiera.

– Zawsze mam obawy, kiedy słyszę, że ktoś się zwraca do patriotów, bo ja widzę patriotów w obozach wielu partii politycznych w Polsce – nie tylko Platformy Obywatelskiej. Zatem mam wrażenie, że pan premier wzywa tylko tych wyborców, którzy będą wspierali Rafała Trzaskowskiego – uważa eurodeputowany Polski 2050.

Z kolei politycy Lewicy wybierają się na komunistyczne Święto Pracy kilka dni wcześniej.

– Ja akurat, jeśli chodzi o marsze majowe, (…) mam plan, jak co roku, [wziąć udział – radiomaryja.pl] w marszu z okazji 1 maja, Święta Pracy – zaznaczyła poseł Dorota Olko z Lewicy.

Szymon Hołownia i Magdalena Biejat mogą liczyć kolejno na pięć proc. i trzy proc. poparcia. Kandydat KO na prezydenta, Rafał Trzaskowski, pozostaje liderem sondaży, ale słupki poparcia nie oddają frekwencji na spotkaniach z wyborcami. Wiece wiceprzewodniczącego PO – w porównania do Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena – świecą pustkami. Inicjatywę premiera skomentował prezes PiS, Jarosław Kaczyński, i wskazał, co dla niego będzie prawdziwym testem zaufania.

„Znowu chce oszukać, ale my wiemy, że Tusk=Trzaskowski. Prawdziwy marsz patriotów będzie 18 maja – wszyscy patrioci na wybory! Za Polską!” – napisał lider największej partii opozycyjnej na platformie X.

Kandydat wspierany przez PiS, Karol Nawrocki, utrzymuje się na drugim miejscu w sondażach. Trzecie miejsce należy do Sławomira Mentzena.

TV Trwam News

drukuj