fot. PAP/Piotr Polak

J. Cichocki: Szymon Hołownia ustąpi z funkcji marszałka Sejmu zgodnie z umową koalicyjną

Szymon Hołownia ustąpi z funkcji marszałka Sejmu zgodnie z umową koalicyjną. Deklaruje to od dawna podczas swoich publicznych wystąpień oraz wywiadów telewizyjnych i prasowych – powiedział Jacek Cichocki, szef sztabu kandydata Trzeciej Drogi na prezydenta RP.

Zgodnie z umową koalicyjną podpisaną między liderami Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi (Polski 2050 i PSL) oraz Nowej Lewicy, Szymon Hołownia ma być marszałkiem Sejmu do 13 listopada tego roku, natomiast współprzewodniczący Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, od 14 listopada i ma pozostać na tym stanowisku do końca kadencji Sejmu.

Jacek Cichocki, szef sztabu kandydata Trzeciej Drogi na prezydenta, zapewnił w środę, że umowa koalicyjna obowiązuje.

„Żaden przełom i żadna nowość. Oczywiście, że Szymon Hołownia ustąpi z funkcji marszałka Sejmu zgodnie z umową koalicyjną. Mówi o tym od dawna podczas swoich publicznych wystąpień, a także wywiadów telewizyjnych i prasowych” – powiedział Jacek Cichocki.

„Tak więc informacja o tym, że Hołownia dalej deklaruje to, co deklarował już wielokrotnie jest newsem takim, jak zeszłoroczny śnieg” – dodał.

Szef sztabu Szymona Hołowni nawiązał tym samym do doniesień medialnych, m.in. portalu Onet, który napisał w środę, że nastąpił „przełom w sprawie przyszłości marszałka Sejmu”.

„Szymon się poddał” – podał portal.

„Szymon Hołownia miał poinformować liderów partii tworzących koalicję 15 października, że jesienią ustąpi z funkcji marszałka Sejmu. Do tej pory sprawa ta budziła emocje przede wszystkim wśród polityków Nowej Lewicy. To właśnie lider tego ugrupowania, Włodzimierz Czarzasty, ma zastąpić szefa Polski 2050 na fotelu drugiej osoby w państwie” – napisał Onet.

W połowie stycznia Szymon Hołownia, pytany przez dziennikarzy, czy będzie przekonywać swoich koalicjantów do pozostania w fotelu marszałka Sejmu, jeśli nie powiedzie mu się w wyborach, zapewnił, że umowa koalicyjna obowiązuje, a on nie myśli o planie „B” na wypadek przegranej w wyborach prezydenckich.

„Jeśli 13 listopada posłowie wybiorą na marszałka Włodzimierza Czarzastego, to w oczywisty sposób ja przestanę pełnić tę funkcję” – oświadczył lider Polski 2050.

PAP

drukuj