Na dniach rozpoczną się deportacje cudzoziemców, którzy dopuścili się poważnych przestępstw w Polsce
W przyszłym tygodniu rozpoczną się deportacje cudzoziemców, którzy dopuścili się poważnych przestępstw w naszym kraju. Polskie służby odeślą między innymi groźnych Gruzinów. W tle walki z przestępczości pozostaje problem wakatów z policją.
Niebezpieczni cudzoziemcy na dniach opuszczą Polskę.
– Te pierwsze deportacje m.in. do Gruzji, bo mówiliśmy o tych gruzińskich gangach – one są bardzo aktywne – staną się faktem w pierwszym tygodniu marca – oznajmił Donald Tusk, premier RP.
Na początku lutego w ramach dużej akcji polskie służby zatrzymały prawie półtora tysiąca obcokrajowców łamiących prawo. Według MSWiA około 400 z nich zostanie wydalonych z Polski.
– Chcemy pokazać skalą, determinacją, że Polska nie zgodzi się nigdy i nie ma w Polsce miejsca na przestępstwa. Niech ta wiadomość płynie w świat – mówił Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Problem z cudzoziemcami łamiącymi prawo mają przede wszystkim duże miasta, szczególnie Warszawa.
– Mieliśmy zabójstwo policjanta na warszawskiej Pradze Północ, a w ostatnich dniach media informowały o zabójstwie na Placu Konstytucji, w centrum Warszawy podczas bójki cudzoziemców – powiedział Jarosław Krajewski, poseł PiS.
Polską opinią publiczną wstrząsnęła też seria morderstw starszych kobiet w Warszawie. Oprawcy to Polak i Ukrainiec. Mężczyźni zostali zatrzymani.
W stolicy z każdym miesiącem przybywa cudzoziemców – w zdecydowanej większości to mężczyźni. Jednocześnie stołeczna policja mierzy się z ogromną liczbą wakatów. Brakuje co najmniej dwóch tysięcy funkcjonariuszy. Mieszkańcy zaczynają się obawiać o swoje bezpieczeństwo.
– Rozmawiam z koleżankami, ze znajomymi, które wprost mówią o tym, że czują się coraz bardziej zagrożone – wskazała Anna Gembicka, poseł PiS.
Opozycja wytyka Rafałowi Trzaskowskiemu, że przez sześć lat przekazał policji z miejskiej kasy zaledwie 40 milionów złotych. Dużo więcej w tym samym czasie otrzymały organizacje LGBT.
Sprawa poczucia bezpieczeństwa przez Polaków jest jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Platforma Obywatelska chce pokazać się jako formacja, która jest w stanie o to zadbać.
– Wszystko, co teraz się dzieje na poziomie retorycznym, bo na poziomie realnym to są dwie różne rzeczy, to jest związane z kampanią prezydencką, bo ona praktycznie rozstrzyga o politycznych losach Polski – akcentował prof. Mieczysław Ryba, wykładowca akademicki.
Opozycja zauważa jednak, że Donald Tusk nie jest wiarygodnym politykiem.
– Sądzę, że to jest kolejne puste hasło, iż za tymi hasłami nie pójdą czyny – stwierdził Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
Problem z przestępczością wśród migrantów może się pogłębić. Niemcy zapowiadają masowe odsyłanie cudzoziemców do Polski. Deportacje mają ruszyć w marcu. Berlin przekonuje, że odsyłane osoby przekroczyły polsko-białoruską granicę.
– Azylanci muszą wrócić tam i tam być odesłani, gdzie po raz pierwszy wnioskowali o azyl, a geografia mówi sama za siebie – wyjaśniła Aleksandra Fedorska, redaktor naczelny agencji prasowej „Radio Debata”, ekspert ds. niemieckich.
Tak stanowi międzynarodowe prawo. Strona niemiecka może jednak nadużywać tego mechanizmu. Większość migrantów nie ma żadnych dokumentów. Informacje o tym, gdzie przekroczyli granice, są wyłącznie ich deklaracjami.
TV Trwam News



