M. Morawiecki usłyszał zarzuty dotyczące tzw. wyborów kopertowych. Odmówił składania wyjaśnień
Były premier Mateusz Morawiecki w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym organizacji wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Przy wyjściu z budynku Prokuratury oświadczył, że odmówił składania wyjaśnień. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że najpierw musi zapoznać się z aktami sprawy.
Mateusz Morawiecki usłyszał w czwartek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarzuty związane z organizacją wyborów prezydenckich w 2020 roku. Prokuratorzy zarzucają mu, że jako premier przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązków w sprawie organizacji wyborów korespondencyjnych.
Wiceprezes PiS nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i na razie odmówił składania wyjaśnień. Były premier chce się najpierw zapoznać z aktami sprawy.
Konferencja prasowa Wiceprezesa PiS Mateusza Morawieckiego https://t.co/A6mp6aC2BA
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) February 27, 2025
– Gdy dostanę akta i będę mógł się z nimi zapoznać, niezwłocznie przystąpię (…) do następnych czynności związanych z postępowaniem. Odmówiłem składania wyjaśnień. (…) Przez wiele godzin (…) składałem bardzo szczegółowe wyjaśnienia na komisji sejmowej – powiedział Mateusz Morawiecki.
Nie będą nam różni „tuskowcy”, „bodnarowcy” pluć w twarz!
🇵🇱
Będziemy zawsze walczyć o prawdę! Będziemy walczyć o zwycięstwo!
🇵🇱
O to, żebyśmy to my ponownie mogli kierować rządem RP! I ten dzień nowego werdyktu demokracji, werdyktu historii – nadejdzie!
Jako premier rządu RP… pic.twitter.com/xpGrz8areA— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 27, 2025
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Skiba, poinformował, że wiceprezes PiS złożył wnioski o zapoznanie się z materiałem dowodowym w tej sprawie. Polityk wyraził chęć ustosunkowania się do zarzutów po uzyskaniu ich uzasadnienia oraz po zapoznaniu się z materiałami tego postępowania – powiedział dziennikarzom prok. Piotr Skiba.
RIRM



