Zbigniew Ziobro wypunktował bezprawie rządzących
Zbigniew Ziobro stawił się na posiedzeniu Komisji Regulaminowej, która rozpatrywała dziś wniosek o zastosowanie wobec niego trzydziestodniowego aresztu. „Dla politycznej zemsty nie wahają się kłamać i fałszować dowodów” – tak o działaniach nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa, która wystosowała w tej sprawie wniosek, mówił były minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny. Polityk w obszernym wpisie zrelacjonował dzień, w którym miało się odbyć jego przesłuchanie.
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa, której nielegalność orzekł Trybunał Konstytucyjny, robi wszystko, by osadzić byłego ministra sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobrę, w trzydziestodniowym areszcie.
„Zdelegalizowana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego komisja ds. Pegasusa nie chce niczego wyjaśniać, tylko jest narzędziem Donalda Tuska do jego politycznych porachunków. (…) Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie – tak wygląda »praworządność« w państwie Tuska. Dla politycznej zemsty nie wahają się kłamać i fałszować dowodów, mimo że są publicznie znane i dostępne” – napisał na platformie X Zbigniew Ziobro, odnosząc się do wniosku o jego areszt.
Polityk zaprezentował w sieci kulisy tego, co wydarzyło się rankiem 31 stycznia bieżącego roku, kiedy to miał stanąć przed komisją.
„• o godz. 10:30 policjant dokonał zatrzymania, informując mnie o decyzji sądu;
• o godz. 10:30 »komisja« rozpoczęła obrady;
• o godz. 10:33 policyjny samochód ruszył na sygnale do Sejmu;
• o godz. 10:40 policja przywiozła mnie przed budynek Sejmu, ale brama do garażu była zamknięta;
• o godz. 10:44 Straż Marszałkowska przeprasza mnie, ale dostała polecenie od przewodniczącej Sroki, by uniemożliwić mi wejście na »komisję« i przez dodatkowe 5 minut zatrzymać mnie w garażu sejmowym;
• o godz. 10:45 »komisja« głosuje nad wnioskiem o areszt dla mnie, a o 10:46 zamyka obrady – ja w tym czasie miałem zablokowane wyjście na salę obrad »komisji« i byłem zmuszony czekać przed wejściem z garażu;
• po zakończeniu obrad »komisji« jej członek, poseł Przemysław Wipler, ujawnił dziennikarzom, że gdy dojechałem do Sejmu, członkowie komisji popędzali się, aby pilnie przegłosować wniosek o mój areszt, mówiąc: »Szybciej, zaraz tu wejdzie«” – wyjaśnił Zbigniew Ziobro.
Zdelegalizowana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego komisja ds. Pegasusa nie chce niczego wyjaśniać, tylko jest narzędziem @donaldtusk do jego politycznych porachunków. Rankiem 31 stycznia 2025 r. wszyscy Polacy mogli zobaczyć, że działania „komisji” i jej wniosek o mój areszt nie… pic.twitter.com/tvcwW9p1pD
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) February 20, 2025
Na posiedzeniu Komisji Regulaminowej poseł PiS oznajmił, że aresztowanie go będzie świadectwem kondycji moralnej koalicji rządzącej. Wcześniej przypomniał też zapowiedź premiera Donalda Tuska, który mówił, że „nie wszystkie jego decyzje będą spełniały kryteria praworządności z punktu widzenia purystów”.
„Jestem ofiarą jego działań, które są związane z łamaniem prawa” – ocenił były minister sprawiedliwości.
Były minister sprawiedliwości dodał, że to on stoi na gruncie prawa, natomiast nielegalna komisja ds. Pegasusa stoi „na gruncie wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił, że nie zawsze będzie przestrzegał litery prawa”.
Szef Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak skierował pismo do marszałka Sejmu o wstrzymanie procedowania wniosku ws. uchylenia immunitetu Zbigniewowi Ziobrze w celu aresztowania go na 30 dni. Spotkało się ono jednak z odmową ze strony Szymona Hołowni.
TV Trwam News



