Dr K. Kawęcki: Sprawy dziejące się wokół Ukrainy to rezultat zagubienia politycznego i ogromnych błędów Kijowa
Obecne wydarzenia wokół wojny na Ukrainie to rezultat zagubienia politycznego i ogromnych błędów Kijowa, także jeśli chodzi o prowadzenie działań wojennych, na co zwracała uwagę strona amerykańska. Prezydent Wołodymyr Zełenski stosował politykę mocnego licytowania, politykę bardzo niekonsekwentną. Bardzo często nie stosowano się do zaleceń Stanów Zjednoczonych, które przekazywały broń. Donald Trump stwierdził, że strona ukraińska w pewnym momencie powinna była dążyć do zakończenia wojny. Ten czas został stracony – powiedział dr Krzysztof Kawęcki, politolog, podczas środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
We wtorek w saudyjskim Rijadzie doszło do rozmów przedstawicieli Stanów Zjednoczonych oraz Rosji ws. zakończenia wojny na Ukrainie. Trwające rozmowy pokojowe odbyły się z pominięciem Unii Europejskiej oraz Kijowa. Protest w związku z zaistniałą sytuacją wystosował prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który przełożył swoją wizytę w Arabii Saudyjskiej, aby nie legitymizować amerykańsko-rosyjskiego spotkania.
– Najważniejsze jest to, czy rzeczywiście dojdzie do sprawiedliwego zakończenia wojny na Ukrainie. Donald Trump jest pierwszym politykiem, który mówi o pokoju. Unia Europejska dotychczas nakręcała spiralę wojenną, nie zważając na fakt, że giną tysiące ludzi. Ich polityka osłabiania Rosji (…) była polityką, według której będziemy się bić do ostatniego żołnierza ukraińskiego. Ale przecież cierpienia dotknęły ludność ukraińską i całe państwo, którego przyszłość stoi pod wielkim znakiem zapytania – powiedział dr Krzysztof Kawęcki.
– Stawiano a to na Wielką Brytanię, a to na Francję, Niemcy czy amerykańską administrację Joe Bidena. Nie liczono się z realiami. Nawet teraz, kiedy odbywało się spotkanie w Arabii Saudyjskiej, (…) to Zełenski był w Turcji, szukając kolejnych egzotycznych sojuszów. To rezultat zagubienia politycznego i ogromnych błędów, także jeśli chodzi o prowadzenie działań wojennych, na co zwracała uwagę strona amerykańska. Bardzo często nie stosowano się do zaleceń Stanów Zjednoczonych, które przekazywały broń. Donald Trump stwierdził, że strona ukraińska w pewnym momencie powinna (była – red.) dążyć do zakończenia wojny. Ten czas został stracony – zauważył.
– Strona amerykańska i rosyjska przyjęły wspólne stanowisko, że przed podpisaniem jakiegokolwiek porozumienia pokojowego zostaną przeprowadzone wybory na Ukrainie. To sprawa kluczowa. (…) Przypomnijmy, że wyborów we właściwym terminie na Ukrainie nie było z uwagi na stan wojenny. Strona rosyjska jest zainteresowana tymi wyborami, ponieważ dąży do odsunięcia Wołodymyra Zełenskiego. (…) Natomiast poparcie dla Zełenskiego jest bardzo niskie. W wyborach prezydenckich nie ma możliwości na ponowny wybór. (…) Na Ukrainie sytuacja może być destabilizowana. Jest wielu pretendentów mających nawet powiązania z oligarchią. Sytuacja może być bardzo trudna – podkreślił politolog.
radiomaryja.pl



