Priorytety polskiej prezydencji w UE. Prof. T. G. Grosse: Małe kraje są funkcjonariuszami nie tyle prezydencji, co de facto realizują wolę najważniejszych graczy
W tym tygodniu premier Donald Tusk wygłosi przemówienie w Parlamencie Europejskim. Ma mówić o priorytetach polskiej prezydencji. Prof. Tomasz Grzegorz Grosse podkreślił, że „małe kraje są funkcjonariuszami nie tyle prezydencji, co de facto realizują wolę tych najważniejszych graczy”.
Polska przejęła prezydencję w radzie UE od Węgier. W Strasburgu rozpoczyna się dziś czterodniowa sesja plenarna Parlamentu Europejskiego. Głównym jej punktem ma być debata z udziałem premiera Donalda Tuska.
W środę szef polskiego rządu przedstawi cele polskiej prezydencji. Niewykluczone, że będzie to dla niego jedna z cięższych debat. W konfrontację z premierem chce wejść europoseł PiS, Patryk Jaki. Zapowiedział, że będzie „ostrzegał przed planami Tuska”. Politolog i europeista prof. Tomasz Grzegorz Grosse nie spodziewa się by polski rząd wykorzystał prezydencję w radzie do zatrzymania m.in. Zielonego Ładu.
– Duże państwa są znane z tego że forsują interes państwowy i wykorzystują czas prezydencji do egoistycznych celów. To czynią Francja i Niemcy. Natomiast małe kraje są zmuszane do tego, żeby były takimi wzorowymi uczniami, więc kończy się – mówiąc krótko – na tym, że te małe kraje są funkcjonariuszami nie tyle prezydencji, co de facto realizują wolę tych najważniejszych graczy – wskazał politolog, prof. Tomasz Grzegorz Grosse.
Europosłowie mają dyskutować w Strasbourgu m.in. o platformie X Elona Muska oraz rosyjskich próbach niszczenia infrastruktury na Bałtyku.
TV Trwam News



