fot. PAP/Rafał Guz

Prof. K. Szczucki: Jeżeli nie obronimy Kościoła, to stracimy polską tożsamość i na wzór społeczeństw zachodnich będziemy wchłaniać to, co przynoszą islamscy migranci

Wiara to fundament naszego narodu. Jeżeli nie obronimy Kościoła, to stracimy polską tożsamość i będzie można zrobić z nami wszystko. Staniemy się kolejnym społeczeństwem na wzór społeczeństw zachodnich, które są bez treści i jak gąbka wchłaniają wszystko, co przynoszą migranci z państw islamskich, bo te społeczeństwa nie mają swoich wartości i tego, do czego byliby przywiązani, a czym mogliby się bronić – powiedział prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W 2024 roku powołano wiele komisji śledczych, spośród których tylko część miała umocowanie prawne. Mimo to wszystkie działały w przestrzeni sejmowej, oferując opinii publicznej swego rodzaju igrzyska.

– To był rok bardzo złych igrzysk politycznych polegających na funkcjonowaniu nielegalnie działających komisji śledczych. To był rok, w którym wykorzystywano służby, prokuraturę z nielegalnym kierownictwem do prześladowania ludzi. (…) To był rok niszczenia tego, co nazywamy państwem prawa i rok śmiania się prosto w oczy ludziom wierzącym w te zasady. Jak powiedział premier, mamy demokrację walczącą, więc zasadami nie trzeba się przejmować – powiedział prof. Krzysztof Szczucki.

 
United Surveys przeprowadziło sondaż, z którego wynika, że 52,9 procent respondentów uważa, że w 2024 roku życie w Polsce stało się cięższe niż w roku 2023. Sytuacja ta przełożyła się na rosnące niezadowolenie społeczne. [czytaj więcej] 

– Dzisiaj żyje się gorzej. Ceny są bardzo wysokie, troska rządu PiS o Polaków (…) się zakończyła, bo ten rząd takimi sprawami się nie przejmuje. Programy społeczne, które wprowadziliśmy, w budżecie są tak zaplanowane, żeby wystarczyło środków do czasu wyboru prezydenta. Później najprawdopodobniej rząd będzie się z tego wycofywał – zaznaczył b. prezes Centrum Legislacji Rządu.

 
Kontrowersje wzbudziła też ustawa budżetowa na 2025 rok, która zawiera ogromną dziurę budżetową. Deficyt będzie największy po 1989 roku. Polska przekroczyła też mechanizm nadmiernego deficytu. To przełożyło się na restrykcje nałożone na Polskę ze strony Unii Europejskiej, choć ze względu na rok wyborów prezydenckich Warszawa została potraktowana w łagodny sposób.

– To bardzo zły budżet. Przeciętny obywatel jeszcze tego nie odczuwa, ale to da się nam we znaki. (…) Jeśli wybory prezydenckie wygrałby kandydat tzw. koalicji 13 grudnia, to usłyszymy, że „pieniędzy nie ma i nie będzie”, więc trzeba będzie zamknąć (społeczne – red.) programy. (…) Wraca polityka, którą niektórzy z nas pamiętają z lat 2007-2014. To była polityka antyspołeczna, sprzyjająca bogatym i tym, dla których ważne są ideologie, a nie zasobność Polaków – wskazał prof. Krzysztof Szczucki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił też uwagę na trwające „opiłowywanie katolików”. Jak przypomniał, mamy chociażby „temat ograniczenia lekcji religii oraz radykalne naruszanie granic, których do tej pory nie przekraczano, jak np. przeszukania w klasztorze ojców dominikanów w Lublinie”.

– Występują zdarzenia bez precedensu, które pokazują, że Kościół uwiera tę władzę. Pamiętamy słowa ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, że atak na Polskę zacznie się od ataku na Kościół, na naszą wiarę, bo to jest fundament naszego narodu. Jeżeli nie obronimy Kościoła, to stracimy polską tożsamość i będzie można zrobić z nami wszystko. Staniemy się kolejnym społeczeństwem na wzór społeczeństw zachodnich, które są bez treści i jak gąbka wchłaniają wszystko, co przynoszą migranci z państw islamskich, bo te społeczeństwa nie mają swoich wartości i tego, do czego byliby przywiązani, a czym mogliby się bronić – podkreślił gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z udziałem prof. Krzysztofa Szczuckiego dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj