fot. PAP/Art Service 2

J. Szczurek-Żelazko: Działania, które ostatnio obserwujemy, świadczą o tym, że obecny rząd skutecznie realizuje politykę lewacką, która ma na celu pozbawienie rodziców wpływu na wychowanie dzieci

Działania, które ostatnio obserwujemy, świadczą o tym, że obecny rząd skutecznie realizuje politykę lewacką, która ma na celu pozbawienie rodziców wpływu na wychowanie dzieci. Rodzina jest w Polsce ostoją i dba o to, by najważniejsze wartości były przekazywane. Jeżeli widzimy problem w tym, że brak możliwości leczenia czy uzyskania pomocy przez dziecko, które jest w kryzysie, wynika z tego, iż rodzice nie wykonują swoich obowiązków, to należy wesprzeć rodzinę – stwierdziła Józefa Szczurek-Żelazko, poseł PiS, wiceminister zdrowia w latach 2017-2020, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Platforma Obywatelska podczas ostatniego posiedzenia Sejmu zgłosiła projekt poselski dotyczący zmian w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Posłowie domagają się tego, by dzieci od 13. roku życia mogły bez wiedzy rodziców korzystać z porad, sesji terapeutycznych prowadzonych przez psychoterapeutów czy psychologów. W rzeczywistości projekt koliduje z wieloma przepisami, ponieważ to rodzic ma powierzoną odpowiedzialność za zdrowie dziecka.

Na ostatnim posiedzeniu Sejmu pojawił się projekt poselski zgłoszony przez posłów Platformy Obywatelskiej, który ma zmienić ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Z projektu wynika wprost, że idzie to wszystko w kierunku ograniczenia praw rodziców, opiekunów prawnych dziecka. Zawiera on zapis o możliwości korzystania przez dzieci i młodzież od 13. roku życia z porad, sesji terapeutycznych prowadzonych przez psychologów, psychoterapeutów. Daje możliwość także korzystania z porad lekarzy psychiatrów, w tym nawet leczenia farmakologicznego, bez zgody rodziców czy opiekunów prawnych. W mojej ocenie jest to daleko idąca ingerencja w prawa rodziców. Pamiętajmy, że rodzice odpowiadają za wychowanie dziecka, zdrowie pociech do 18. roku życia. Projekt ten koliduje z wieloma innymi przepisami, dlatego że rodzic ma powierzoną odpowiedzialność za zdrowie dziecka, co za tym idzie, jeżeli nie będzie miał wpływu na to, jakie działania, oddziaływania zdrowotne są prowadzone w stosunku do dziecka, to uniemożliwi mu to wykonywanie obowiązku zapisanego w przepisach prawa dotyczącego odpowiedzialności za zdrowie dziecka – mówiła Józefa Szczurek-Żelazko.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zauważyli, że jeśli chce się stworzyć warunki do leczenia i wsparcia dzieci, to powinno się zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia i liczbę specjalistów.

W trakcie debaty wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości zwracało uwagę, że jeżeli chcemy stworzyć warunki do leczenia dzieci czy wsparcia ich w różnych kryzysowych sytuacjach, to zwiększmy dostępność, czyli zwiększmy nakłady na ochronę zdrowia, ilość specjalistów, którzy są w systemie i mogliby to robić. Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich ośmiu latach wyraźnie zwiększyło nakłady na psychiatrię dziecięcą, wyraźnie zwiększyło ilość uczelni, które kształcą pielęgniarki, lekarzy, fizjoterapeutów, psychoterapeutów – podkreśliła poseł PiS.

Józefa Szczurek-Żelazko wskazała, że MEN i Ministerstwo Zdrowia swoimi działaniami realizują lewacką propagandę.

Działania, które ostatnio obserwujemy, świadczą o tym, że obecny rząd skutecznie realizuje politykę lewacką, która ma na celu pozbawienie rodziców wpływu na wychowanie dzieci. Rodzina jest w Polsce ostoją i dba o to, by wartości najważniejsze były przekazywane. Jeżeli widzimy problem w tym, że brak możliwości leczenia czy uzyskania pomocy przez dziecko, które jest w kryzysie, wynika z tego, iż rodzice nie wykonują swoich obowiązków, to należy wesprzeć rodzinę. Takich działań niestety nie widzimy w projekcie, tylko jest zerojedynkowo potraktowane, iż jeżeli dziecko wymaga wsparcia, to automatycznie bez wiedzy i zgody rodziców będzie podawane psychoterapii. Trzeba zwrócić uwagę na to, że w psychoterapii jest wiele nurtów, co za tym idzie, niekoniecznie oddziałowują na odbudowę zdrowia psychicznego dziecka – wyjaśniła wiceminister zdrowia w latach 2017-2020.

Wniosek o wotum nieufności wobec minister zdrowia, Izabeli Leszczyny, został odrzucony przez Sejm. Brak odwołania minister zdrowia będzie skutkował dalszym pogarszaniem się sytuacji w ochronie zdrowia. Koalicja rządząca mimo swoich obietnic nie realizuje postulatów dotyczących służby zdrowia. W zamian za to pacjenci muszą coraz dłużej czekać w kolejkach do specjalistów.

Wszyscy widzimy, że z jednej strony w ochronie zdrowia jest coraz gorsza sytuacja, brak środków na świadczenia zdrowotne, odmowa wykonywania świadczeń, coraz więcej szpitali zamyka swoje oddziały. Z drugiej strony jest także brak dialogu ze środowiskiem medycznym. W ciągu roku już trzy razy odbyły się protesty medyków. Świadczy to o tym, że rząd i minister Izabela Leszczyna nie mają żadnego pomysłu na to, w jaki sposób uzdrowić sytuację w ochronie zdrowia. Mało tego, okłamano nas, iż w ciągu 100 dni sytuacja zostanie naprawiona: zostaną zmniejszone kolejki, będą bony stomatologiczne, zwiększą się nakłady na ochronę zdrowia. Niestety widzimy, że w tej chwili jest tendencja do zmniejszania nakładów na ochronę zdrowia. Pacjenci coraz dłużej oczekują na świadczenia zdrowotne, szpitale się zadłużają, mało tego, przygotowywane są projekty, które mają na celu przesunięcie świadczeń z sektora publicznego – akcentowała gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Józefą Szczurek-Żelazko można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj