Autorstwa Krzysztof Ruchniewicz - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=61404909

Nowy dyrektor Instytutu Pileckiego przeciwny reparacjom od Niemiec

Mianowano nowego dyrektora Instytutu Pileckiego. Został nim prof. Krzysztof Ruchniewicz, historyk. Jego nominacja budzi duże kontrowersje, bowiem w przeszłości sprzeciwiał się on walce o reparacje od Niemiec. Opozycja mówi o proniemieckiej decyzji rządu Donalda Tuska.

Prof. Krzysztof Ruchniewicz rozpoczął pięcioletnią kadencję na stanowisku dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego. Nominację otrzymał od minister kultury i dziedzictwa narodowego, Hanny Wróblewskiej. Wybór chwalił poseł Marcin Bosacki z Platformy Obywatelskiej.

– Będzie się zajmował promocją polskiej kultury, polskiej historii i używaniem naszej wspaniałej historii do realizacji naszych obecnych celów politycznych – mówił polityk koalicji rządzącej.

Pierwszego wywiadu prof. Krzysztof Ruchniewicz udzielił niemieckiemu portalowi Deutsche Welle, który ma swoją polską wersję. Z rozmowy wynika, że Instytut dalej będzie istniał, ponieważ jego likwidacja byłaby za droga. Nowy dyrektor chce jednak zmienić sposób jego funkcjonowania.

„Zapadła decyzja polityczna, że Instytut istnieć będzie, ale wymaga znaczącej reformy. W przyszłości ma zwracać większą uwagę na kwestie naukowe” – oznajmił prof. Krzysztof Ruchniewicz.

Obecny dyrektor Instytutu Pileckiego oficjalnie sprzeciwiał się reparacjom od Niemiec. Przyjmuje on stanowisko niemieckiego rządu, według którego sprawa prawnie została zamknięta w okresie PRL, co jest sprzeczne z faktami. Niegdyś forsował on pomysł, że korzystną formą zadośćuczynienia od Niemiec byłoby opłacenie pobytu w sanatoriach dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej. Ta nominacja potwierdza proniemiecki kurs rządu Donalda Tuska – podkreślił były minister kultury i dziedzictwa narodowego, poseł Piotr Gliński z Prawa i Sprawiedliwości.

– Mamy taką sytuację, którą można nazwać: na pograniczu zdrady racji stanu. Takie osoby na pewno nie powinny prowadzić polskiej polityki historycznej – zwrócił uwagę polityk PiS.

Głównym zadaniem Instytutu Pileckiego jest właśnie wpływ na kształtowanie polityki historycznej Polski i walka o prawdę historyczną za granicą. Tymczasem nowy dyrektor w przeszłości proponował, aby to polski podatnik zapłacił za przygotowanie raportu na temat „prywatnego niemieckiego mienia przejętego przez Polskę”. Dotychczasowa działalność prof. Krzysztofa Ruchniewicza jest sprzeczna z postawą patrona Instytutu, czyli wielkiego polskiego patrioty, rtm. Witolda Pileckiego – zaznaczył dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie, dr Robert Derewenda.

– W naturalny sposób ten, kto prowadzi taki instytut i ci, którzy zajmują się tego typu działalnością, powinni w jakiś sposób nawiązywać do postawy rotmistrza Pileckiego – stwierdził historyk.

Podczas lipcowej wizyty w Warszawie kanclerz Niemiec, Olaf Scholz, zapewniał, że w zamian za reparacje Niemcy wypłacą odszkodowania żyjącym weteranom II wojny światowej i wybudują dom niemiecko-polski w Berlinie. Do tej pory żadnej z zapowiedzi nie zrealizowano, a polski rząd nie naciska skutecznie w tej sprawie.

TV Trwam News

drukuj