PAP/Michał Meissner

Twórca marki Red is Bad usłyszał zarzuty

Paweł Sz., twórca marki Red is Bad, usłyszał zarzuty. Medialne doniesienia mówią o złym stanie psychicznym mężczyzny i pójściu na współpracę, padają jednak pytania, czy nie kryje się za nią szantaż i obawa o aresztowanie matki.

Paweł Sz. od 10 października był poszukiwany przez Interpol. Biznesmen został zatrzymany w piątek na Dominikanie. Przetransportowano go do Polski, gdzie został przesłuchany w prokuraturze w Katowicach. Mężczyzna usłyszał zarzuty w śledztwie wokół Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, a wśród nich udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Jego firma Red is Bad produkująca odzież patriotyczną realizowała wielomilionowe zakupy na potrzeby Agencji Rezerw Strategicznych w czasie pandemii i po wybuchu wojny na Ukrainie. Miała sprowadzić  m.in. agregaty dla Ukrainy. Zatrzymanie Pawła Sz. może utorować drogę do polityków Zjednoczonej Prawicy odpowiedzialnych za Agencję Rezerw Strategicznych, w tym byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Według medialnych doniesień Paweł Sz. mógł pójść na współpracę z prokuratorami Adama Bodnara. „Rzeczpospolita” podała, że mężczyzna jest w złym stanie psychicznym, chciał widzieć się z synem, a wpływ na jego decyzję miały m.in. obawy o aresztowanie matki.

Jego adwokatem jest mecenas związany z opcją rządzącą, Jacek Dubois. Paweł Sz. wypowiedział pełnomocnictwo dwóm innym adwokatom: Krzysztofowi Wąsowskiemu i Bartoszowi Lewandowskiemu.

TV Trwam News

drukuj