fot. PAP/Paweł Supernak

Wiceszef MON zapowiedział złożenie zawiadomień do prokuratury ws. podkomisji smoleńskiej

Wiceszef MON, Paweł Zalewski, zapowiedział, że będzie kilkanaście zawiadomień do prokuratury w sprawie podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Złoży je zespół, który powołano do oceny jej działalności. W czwartek gremium to ma przedstawić raport dotyczący rozliczenia pracy podkomisji.

Resort obrony zarzuca Antoniemu Macierewiczowi i osobom, które z nim pracowały, że nie liczyli się z przepisami, generowali koszty i niszczyli dowody. To wszystko – jak zapowiedział – ma być opisane w raporcie, który poznamy w czwartek.

Antoni Macierewicz wskazał, że MON, w tym wiceminister Cezary Tomczyk, posługuje się kłamstwami. Polityk PiS przypomniał przy tym, że członkowie podkomisji wszystkie te kłamstwa już wielokrotnie odkłamywali.

– Wszystkie zarzuty, które były formułowane w ciągu ostatnich miesięcy przez tego wiceministra, wszystkie kłamstwa i oszustwa, które codziennie powtarzał, zostały przez nas wielokrotnie zakwestionowane i przedstawione zarówno w materiałach dowodowych, jak i w strukturach, w których pokazaliśmy identyfikację materiałów wybuchowych, zniszczeń i rekonstrukcji samolotu. Wskazaliśmy fragmenty samolotu, które wybuchły. Znaleziono na nich fragmenty materiałów wybuchowych. Pokazaliśmy także przebieg wydarzeń – zaznaczył Antoni Macierewicz.

Obecnie rządzący wielokrotnie krytykowali działalność podkomisji smoleńskiej, a po objęciu władzy postanowili ją rozwiązać. W styczniu MON ogłosił powrót do raportu Jerzego Millera jako oficjalnej wersji zdarzeń. Zgodnie z tym raportem, przyczyną katastrofy było zderzenie samolotu z drzewami.

Raport podkomisji smoleńskiej kwestionuje te ustalenia i wskazuje, że przyczyną była rosyjska ingerencja w Tu-154M, a głównym i bezspornym dowodem tej ingerencji był wybuch w lewym skrzydle maszyny.

RIRM

drukuj