fot. PAP/Paweł Supernak

Podczas konwencji PO premier D. Tusk nie podał żadnych konkretów, w jaki sposób Polska ma walczyć z nielegalną migracją

W sobotę odbyła się konwencja Platformy Obywatelskiej. W jej trakcie premier Donald Tusk ogłosił strategię migracyjną. Niestety, nie usłyszeliśmy żadnych konkretów, jak państwo polskie ma walczyć z nielegalną migracją.

Podczas konwencji Platformy Obywatelskiej premier Donald Tusk dokonał pierwszego sprawozdania z tego, co udało się zrobić.

– Nastrój jest taki, że ludzie chcieliby więcej i szybciej – przyznał Donald Tusk.

Nastroje wyborców nie dziwią, bo ze 100 konkretów niewiele udało się zrobić. Premier deklarował, że nie wycofa się z żadnego zobowiązania. Padła m.in. deklaracja, że projekt ustawy o składce zdrowotnej będzie przyjęty do końca roku. Główny punktem konwencji miało być przedstawienie strategii migracyjnej. Miało – bo nie padły żadne konkrety.

– Państwo musi odzyskać 100-procentową kontrolę nad tym, kto do Polski przyjeżdża – stwierdził premier RP.

– Państwo jest od tego, aby do Polski trafiali ludzie, którzy chcą w Polsce uczciwie pracować, płacić podatki, integrować się z polskim społeczeństwem – dodał.  

Dużo było za to krytyki politycznych poprzedników.

– Fala nielegalnej migracji de facto zalała Polskę, a równocześnie władza zadbała o to, żeby to poczucie agresji, nienawiści, pogardy było paliwem politycznym dla PiS – ocenił Donald Tusk.

Szef rządu odniósł się także do unijnej polityki migracyjnej.

– Nie będziemy respektować ani implementować żadnych europejskich unijnych pomysłów, jeśli będziemy mieli pewność, że one godzą w nasze bezpieczeństwo – mówię tu o pakcie migracyjnym. Nikt mnie do tego nie zmusi i nie przekona – zapewnił premier.

Tyle tylko, że Polska zgodziła się na tzw. pakt migracyjny. Wprowadza on nowy mechanizm. Państwa, które nie przyjmą migrantów, mają zostać obciążone kosztami 20 tys. euro za osobę.

Politolog dr Łukasz Stach zwrócił uwagę, że strategia migracyjna premiera to – obok polityki bezpieczeństwa – również próba wpływania na sondaże, bo Polacy – jak mówił – są z reguły przeciwni nieograniczonej, nielegalnej migracji.

– Przyzwolenie na takie zjawisko lub brak zdecydowanej walki z nim może doprowadzić do erozji poparcia dla rządzących, co może doprowadzić do upadku całego gabinetu i nawet przedterminowych wyborów – tłumaczył dr Łukasz Stach.

Konwencja Platformy odbyła się już po tym, jak światło dzienne ujrzał sondaż, wskazujący na spadek łącznego poparcia, jakie w wyborach uzyskały partie tworzące rząd.

– Zaczyna się tąpnięcie poparcia dla całej tej rządzącej koalicji, bo dziś już nie uzyskałaby większości w Sejmie – podkreślił poseł PiS, Maciej Małecki.

Sondaże coraz częściej pokazują rosnącą siłę Konfederacji kosztem Trzeciej Drogi.

TV Trwam News

drukuj