fot. pixabay.com

Niemcy wracają do business as usual ze zbrodniczą Federacją Rosyjską

Niemcy zamiast derusyfikować energetykę podpisują kolejne umowy z Kazachstanem na dostawy rosyjskiej ropy. Eksperci zauważają, że nasi sąsiedzi nie zamierzają rezygnować ze współpracy z Rosją, ale chcą wrócić do tanich surowców energetycznych w dobie kosztownej transformacji energetycznej.

Od 2023 roku Niemcy oficjalnie nie kupują ropy od Rosji, ale nieoficjalnie wciąż korzystają z rosyjskiego surowca. Pozyskują go za pośrednictwem innych krajów – między innymi Indii – które sprzedają rosyjską ropę po przerobieniu we własnych rafineriach. W ubiegłym roku Niemcy podpisały umowę na pozyskiwanie ropy z Kazachstanu – milion ton surowca rocznie.

Teraz starają się zwiększyć dostawy – wskazał ekspert ds. energetyki, Wojciech Jakóbik.

– Kanclerz Niemiec udał się do Kazachstanu po więcej ropy, która ma docierać do rafinerii Schwedt, to zakład we wschodnich Niemczech. To tam ma docierać ropa z Kazachstanu, która fizycznie może być rosyjska, bo będzie docierać przez Rosję – powiedział Wojciech Jakóbik.

W trakcie wizyty w Kazachstanie podpisano umowy na kolejne dostawy ropy – łącznie będzie to dodatkowe 150 tysięcy ton surowca miesięcznie do końca 2025 roku.

W trakcie spotkania Olaf Scholz mówił o antyrosyjskich działaniach.

„Dostawy ropy z Kazachstanu bardzo nam pomogły po tym, jak Rosja zawiodła jako dostawca” – akcentował Olaf Scholz.

Surowiec z Kazachstanu będzie trafiał do rafinerii Szwedt, która jest kluczowa dla dostaw paliw we wschodnich Niemczech, w tym dla Berlina. Media spekulują o możliwych dalszych uzgodnieniach na dostawy gazu, także przez terytorium Rosji.

Wojciech Jakóbik przypomniał, że niemiecka rafineria Szwedt w dużej mierze – ponad sześćdziesiąt procent udziałów – należy do rosyjskiego koncernu Rosnieft.

– Nie mam mowy o tym, żeby wyrzucić Rosnieft, on nie kontroluje sytuacji, jest pod nadzorem rządu. Istnieje ryzyko, że kiedy znikną kiedyś sankcje, to Rosjanie tam wrócą i nasze bezpieczeństwo paliwowe w Polsce Zachodniej będzie zależało od rafinerii pod kontrolą Rosjan – mówił Wojciech Jakóbik.

Orlen za prezesury Daniela Obajtka chciał zakupić udziały w niemieckiej rafinerii, domagając się usunięcia rosyjskiego kapitału z przedsiębiorstwa. Na to Berlin nie wydał zgody. Niemcy przez dekady budowały swoją potęgę na tanich surowcach z Rosji.

Po wprowadzeniu sankcji i zablokowaniu gazociągów ze Wschodu, szukają alternatywy, rozwijając m.in. odnawialne źródła energii – podkreślił dr inż. Bogdan Sedler.

– W tej chwili, ponieważ w Niemczech jest kryzys, Niemcy wyłączyli ze względów ideologicznych elektrownie atomowe, które mogły jeszcze lat kilkadziesiąt działać i w tej chwili szukają możliwości potanienia produkcji – wskazał dr inż. Bogdan Sedler.

Przez lata symbole prorosyjskiej polityki Niemiec były gazociągi Nord Stream, O ich budowę zabiegały także lokalne władze. W 2021 roku była premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Manuela Schwesig, założyła Fundację Ochrony Klimatu i Środowiska, która de facto umożliwiła dalszą budowę gazociągu Nord Stream 2, chroniąc go przed amerykańskimi sankcjami.

Po ataku na gozociągi i wybuchu wojny Niemcy chcą wrócić do lat świetności – spuentował prof. Marcin Szewczak.

– Chcą powrócić do dawnych relacji z Federacją Rosyjską, bo to wtedy najbardziej rozwijała się gospodarka niemiecka. One oczywiście płaciły za tę ropę i gaz znacznie taniej niż inne państwa – podsumował prof. Marcin Szewczak.

Od początku wojny na Ukrainie, Niemcy unikały konfrontacyjnego kursu z Kremlem. Teraz mówią o potrzebie szybkiego zakończenia wojny, nawet kosztem utraty przez Ukrainę części jej terytorium.

TV Trwam News

drukuj