fot. PAP/Tytus Żmijewski

Rząd podejmuje sprzeczne z konstytucją działania wymierzone w prezesa NBP

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej rozpoczyna nielegalne przesłuchania, by postawić prezesa Narodowego Banku Polskiego przed Trybunałem Stanu. Rządzący podjęli się przeprowadzenia procedury niezgodnej z polską konstytucją.

Jeszcze przed wyborami Donald Tusk groził wejściem „silnych ludzi” do banku centralnego. Teraz rządzący dążą do nielegalnego usunięcia prezesa NBP z wykorzystaniem niezgodnej z konstytucją procedury, co potwierdził w sierpniu Trybunał Konstytucyjny.

– Komisja jako organ wewnętrzny Sejmu nie może być sytuowana w pozycji super organu, nadrzędnego nad innymi organami władzy publicznej. Dlatego poddanie NBP kontroli sejmowej stanowiłoby naruszenie zasady niezależności Narodowego Banku Polskiego – oświadczyła sędzia TK, prof. Krystyna Pawłowicz.

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma w planach przesłuchanie nawet pięćdziesięciu osób, w tym samego prezesa NBP. Dopiero później będzie przygotowywany wniosek o Trybunał Stanu. Dla rządzących nie ma znaczenia to, że działania komisji są niezgodne z konstytucją.

– Nie jest tak, że ci, którzy pełnią najważniejsze funkcje w państwie -niezależnie od tego, czy to jest prezydent, premier, czy prezes NBP – to jest „nieruszalny” – stwierdza wiceminister klimatu i środowiska, Miłosz Motyka.

Koalicja rządząca oskarża prezesa NBP m.in. o rzekome nielegalne finansowanie długu publicznego w czasie pandemii oraz zaangażowanie polityczne. Nielegalnym pracom komisji przyglądają się posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

– Obecności posłów PiS na posiedzeniu tej komisji nie należy interpretować jako legitymacji łamania prawa, tylko jako obserwację i dokumentację, co się na komisji łamiącej prawo dzieje – wyjaśnia poseł Paweł Szrot z PiS.

Atak na niezależność prezesa NBP to atak na fundamenty państwa polskiego – przypomina dr Aleksander Kozicki, politolog.

– Mówimy o fakcie, który ma na celu zdeprecjonowanie działań i osłabienie siły państwa polskiego. Wszystko inne jest zamydlaniem oczu w tej sytuacji. Nie należy oceniać inaczej prezesa Adama Glapińskiego, jak po efektach jego działalności – wskazuje dr Aleksander Kozicki.

A ta działalność pozwoliła na skuteczne zwalczenie wysokiej inflacji wywołanej pandemią koronawirusa i rosyjskim atakiem na Ukrainę. Prezes Adam Glapiński zapewnia, że wszystkie działania banku centralnego, które uchroniły polską gospodarkę przed katastrofą, były zgodne z prawem.

– Potwierdzały to każdorazowe opinie, m.in. Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, niezależnych biegłych rewidentów badających coroczne sprawozdania finansowe NBP, a także ówczesne wystąpienia pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli – wylicza prezes NBP.

Zarzuty kierowane pod adresem prof. Adama Galpińskiego mają charakter polityczny. Prezes NBP jest gwarantem utrzymania polskiej waluty, co przeszkadza rządzącym.

– Koalicja rządząca chce wepchnąć Polskę do strefy euro. Gdyby tak się stało, będzie to fatalne dla gospodarstw domowych. Będzie to oznaczało zubożenie Polaków – zaznacza poseł Mariusz Błaszczak z PiS.

Próba usunięcia legalnie powołanego prezesa NBP za jego skuteczne działania zagraża stabilności polskiej gospodarki. Polityczne naciski będą negatywnie oceniane przez inwestorów i międzynarodowe rynki.

TV Trwam News

drukuj