
Obraz autorstwa Racool_studio na Freepik
Sędzia Zbigniew Kapiński zapowiedział, że nie złoży czynnego żalu
Sędzia Zbigniew Kapiński, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, zapowiedział, że nie złoży czynnego żalu. To jeden z pomysłów resortu sprawiedliwości, który próbuje podporządkować sobie sądownictwo.
Orzeczenie Sądu Najwyższego piętnuje bezprawne przejęcie prokuratury. Wyrok wydali sędziowie z ogromnym dorobkiem orzeczniczym. W sądach przepracowali dotąd kilkadziesiąt lat.
– Od 13 grudnia, czyli od momentu, kiedy Tusk ze swoją ekipą przejął władzę, ci sędziowie wydali w sumie orzeczeń ponad 300, czyli różnego rodzaju wyroków, postanowień, uchwał. Do tego momentu ani pan Adam Bodnar, ani nikt z obecnego obozu – powiem wprost – patowładzy – tego nie kwestionował – wskazał Zbigniew Bogucki, poseł PiS.
Przewodniczącym składu orzekającego był prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, sędzia Zbigniew Kapiński. Ujawnił, że kiedy po raz ostatni był opiniowany przez Krajową Radę Sądownictwa – tą, której nie uznaje dziś rząd – w jej składzie byli politycy wtedy opozycji, a teraz obozu władzy. Kandydatura sędziego została zaopiniowana jednogłośnie. Sędzia Zbigniew Kapiński do znanej z komunizmu lojalki porównał propozycję rządu, by sędziowie bili się w piersi, co pozwoliłoby im dalej orzekać. Sędzia został pytany czy złoży czynny żal.
– Nie złożę, co więcej, uważam, że sędzia, który by złożył takie oświadczenie, od tego momentu przestanie być niezawisły, bo to będzie oznaczało, że on się utożsamia z konkretną władzą – oznajmił sędzia Zbigniew Kapiński w Polsat News.
Na orzeczenie Sądu Najwyższego – nie po swojej myśli – władza reagowała oskarżeniami m.in. w stronę sędziego Zbigniewa Kapińskiego, że nie jest sędzią, ale neosędzią.
Prof. Marcin Szewczak ostrzegł, że władza sięga po zasadę niebezpieczną dla państwa.
– Że jeżeli dane orzeczenie Sądu Najwyższego jest dla nas niekorzystne, to po prostu ogłaszamy całemu światu, iż nie będziemy go respektowali – powiedział prof. Marcin Szewczak.
– Jeżeli nie ma dobrowolnego opuszczenia przez Korneluka Prokuratury Krajowej i pozostałych prokuratorów, którzy byli przez niego mianowani, to powinna wejść policja, ale pod kogo podlega policja? Pod ministra spraw wewnętrznych i administracji – podsumował polityk.
W sprawie prokuratury Sąd Najwyższy nie powiedział ostatniego słowa – w listopadzie Izba Karna ma rozstrzygnąć tryb powołania Dariusza Korneluka. Ustawa wymaga udziału prezydenta; rząd prezydenta postanowił zignorować.
TV Trwam News



