PAP/EPA.

Ukraiński atak na składy amunicyjne Rosji

Ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły udany atak na dwa składy amunicyjne Rosji. W opinii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wojna wchodzi w decydującą fazę.

Dla części Rosji to była bezsenna noc. Ukraińcy zaatakowali arsenał Tichorieck, jeden z największych rosyjskich magazynów broni i kluczowy węzeł logistyczny. Ich celem padł też Główny Zarząd Artylerii Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w obwodzie twerskim. Eksplozje były tak silne, że zostały odnotowane przez sejsmografy. Łącznie w obu atakach Rosjanie mogli stracić 750 tys. sztuk amunicji. To zapas na dwa-trzy miesiące.

Nie obyło się bez odpowiedzi. Rosyjskie siły zaatakowały z powietrza wielopiętrowy budynek mieszkalny w drugim co do wielkości mieście Ukrainy – Charkowie. Do 21 wzrosła liczba rannych.

Prezydent Wołodymyr Zełenski mówi, że wojna wchodzi w decydującą fazę. W przekazie, który wygłosił na pokładzie samolotu w drodze do Stanów Zjednoczonych zaznaczył, że najbliższe miesiące będą decydujące co do sytuacji na froncie.

– Ta jesień zadecyduje o tym, co będzie dalej w tej wojnieWspólnie z partnerami możemy umocnić naszą pozycję na tyle, na ile jest to konieczne dla naszego zwycięstwa, wspólnego zwycięstwa oraz osiągnięcia sprawiedliwego pokoju – podkreślił ukraiński prezydent.

Dodatkowo w wywiadzie dla „The New York Times” wyraził stanowczy sprzeciw wobec słów kandydata na wiceprezydenta stanów Zjednoczonych, J.D. Vance’a, by zakończyć wojnę kosztem ukraińskich terytoriów. Zaznaczył, że pokój kosztem Ukrainy jest nie do przyjęcia.

TV Trwam News

drukuj