fot. pixabay.com

Finanse partii politycznych pod lupą Państwowej Komisji Wyborczej

Państwowa Komisja Wyborcza rozpoczęła analizę sprawozdań partii politycznych za zeszły rok. Prawo i Sprawiedliwość może stracić całą czteroletnią subwencję za obecną kadencję parlamentu. Mowa o 78 milionach złotych.

Pod koniec sierpnia PKW sprawdziła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS za ubiegłoroczną kampanię do polskiego parlamentu. Komisja postanowiła o jego odrzuceniu. PKW zarzuciła rzekome nieprawidłowości w finansowaniu kampanii na kwotę 3,6 mln złotych. Prawo i Sprawiedliwość straciło prawie 11 mln zł dotacji. Teraz Komisja rozlicza sprawozdania finansowe partii politycznych za cały 2023 rok. Tu też PiS może mieć poważne problemy.

„Jest niemal przesądzone, że PiS straci prawo do subwencji partyjnej w tej kadencji Sejmu” – stwierdził przewodniczący PKW, Sylwester Marciniak.

Stać się tak może z powodu odrzucenia sprawozdania finansowego komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego tym razem może stracić 78 mln zł w najbliższych trzech latach. Dla posła i skarbnika Prawa i Sprawiedliwości, Henryka Kowalczyka, utrata subwencji to zemsta polityczna.

– Teraz odgrażają się, że zabiorą resztę subwencji, więc myślę, że to będzie jawne łamanie prawa. Będziemy się oczywiście odwoływać do Sądu Najwyższego, jeśli taka decyzja zapadnie – oznajmił polityk.

PKW weźmie pod lupę także rozliczenie Platformy Obywatelskiej, która w zeszłorocznym sprawozdaniu nie uwzględniła wydatków na Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego. Wydarzenie, które w teorii miało być apolityczne, odbyło się w samym środku kampanii i było naszpikowane występami polityków obecnej władzy.

– Ja chcę wam powiedzieć, że ja zrobię wszystko, żeby wygrać – zapewniał wówczas uczestników Campusu Donald Tusk.

– Jeżeli my nie uzyskamy ośmiu proc., to znaczy, że dalej będzie rządziło PiS – przekonywał wtedy prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Poprzednio Campus Polska Przyszłości Rafała Trzaskowskiego umknął uwadze członkom PKW. Nie wiadomo, czy tak się nie stanie przy analizie sprawozdania finansowego Platformy Obywatelskiej. Jak analizuje politolog, dr Aleksander Kozicki, odebranie subwencji PiS może być dla partii wyrokiem.

– Spowoduje to ograniczenie działalności tej partii i – koniec końców – prawdopodobnie mniejszy wynik wyborczy – ocenił ekspert.

PiS potrzebuje pieniędzy na przyszłoroczną kampanię prezydencką. Wynik tych wyborów umebluje polską scenę polityczną na najbliższe lata. Poseł Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości uważa, że rządzący poprzez naciski na PKW chcą pozbawić środków głównego rywala politycznego jeszcze przed startem wyścigu o pałac prezydencki.

– Platforma przyjęła kurs na unicestwienie Prawa i Sprawiedliwości i stosują tutaj metody – żeby daleko nie sięgać – białoruskie – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.

Decyzją kierownictwa partii parlamentarzyści i europosłowie PiS mają dokładać na działalność partii: parlamentarzyści po tysiąc złotych miesięcznie, a europosłowie po pięć tys. złotych. Prowadzona jest również zbiórka pieniędzy od zwolenników. Do tej pory partia zebrała ponad sześć mln złotych.

TV Trwam News

drukuj