Dr M. Witała ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich: Zmiany w zakresie organizacji lekcji religii w szkołach wymagają porozumienia z Kościołami i związkami wyznaniowymi
Jak określa ustawa o systemie oświaty, wszelkie zmiany w zakresie organizacji lekcji religii w szkołach wymagają porozumienia z Kościołami i związkami wyznaniowymi. To nie jest to samo, co wyrażenie opinii. Zdaniem ministerstwa porozumienie to to samo, co zaopiniowanie. Zadziałano wbrew prawu – mówił dr Maciej Witała, członek zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich, tłumacząc w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja, dlaczego rozporządzenie minister edukacji, Barbary Nowackiej, zmieniające organizację nauczania religii w szkołach, jest wadliwe prawnie.
Rząd nie zamierza ustępować w sprawie wyrugowania katechezy ze szkół, choć prawo do nauczania religii gwarantuje konstytucja, a realizację tej możliwości zapewnia konkordat, czyli umowa pomiędzy państwem a Kościołem.
– Co warto zauważyć: z tej umowy korzystają wszystkie wyznania, nie tylko katolickie, ponieważ zgodnie z konstytucją żadna religia nie może być dyskryminowana. Każdy związek wyznaniowy może wystąpić o organizację lekcji religii w szkole dla siebie – i tak też jest tam, gdzie mamy mniejszości religijne – zwrócił uwagę dr Maciej Witała.
Gość „Aktualności dnia” wyjaśnił, że organizację lekcji religii określa kilka szczebli aktów prawnych, z których najważniejsza jest ustawa o systemie oświaty.
W związku z tym likwidacja nauczania religii w szkołach nie będzie tak prosta, jak uważają politycy Koalicji 15 października.
– Jak określa ustawa o systemie oświaty, wszelkie zmiany w zakresie organizacji lekcji religii w szkołach wymagają porozumienia z Kościołami i związkami wyznaniowymi. (…) Mamy wrażenie, że pani minister (edukacji narodowej, Barbara Nowacka – radiomaryja.pl) początkowo nie była do końca zorientowana w przepisach oświatowych, ponieważ na pewien czas wycofała się z postulatu ograniczania lekcji religii i szukała innych sposobów, żeby uderzać w lekcje religii, żeby – takie mamy wrażenie – zniechęcić dzieci i młodzież do uczestnictwa. Stąd też w trakcie roku szkolnego ogłoszono rozporządzenie o tym, że ocena z lekcji religii nie będzie wliczana do średniej – mówił członek zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.
Od 1 września ma wejść w życie rozporządzenie ministra edukacji, które sprawi, że w przypadku małej ilości uczniów zainteresowanych katechezą, lekcje religii odbywać się będą w łączonych grupach międzyklasowych. Zdaniem Stowarzyszenia takie przepisy nie mogą zacząć obowiązywać bez uzyskania wspomnianego wcześniej porozumienia z Kościołami i związkami wyznaniowymi.
– Jak zauważyły autorytety prawnicze, nie może być tak, jak chce tego pani minister Barbara Nowacka. Prof. Paweł Borecki z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego zwrócił uwagę, że istnieje nawet (…) rozporządzenie z 2002 r. określające zasady techniki prawodawczej, które jasno mówi, co to jest porozumienie. Jeżeli minister określi w porozumieniu treść jakiegoś aktu prawnego, to znaczy, że jeżeli brak jest tego porozumienia, to akt nie może dojść do skutku. (…) To nie jest to samo, co wyrażenie opinii. (…) Jeżeli byłaby tu mowa o zaopiniowaniu, to minister mogłaby nie wziąć pod uwagę negatywnej opinii, natomiast tu chodziło o porozumienie. Wiemy (bo to były publicznie dostępne dokumenty), że zarówno władze Kościoła katolickiego (rzymskokatolickiego oraz greckokatolickiego) w Polsce, jak i innych związków wyznaniowych (np. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, który wydał bardzo ostrą opinię negatywną), nie zaaprobowały tego projektu. Odpowiedź ministerstwa była taka, że ich zdaniem porozumienie to to samo, co zaopiniowanie. Tutaj zadziałano wbrew prawu – nie wiemy, dlaczego: czy z niewiedzy, czy postanowiono prawo świadomie złamać – tłumaczył dr Maciej Witała.
Skoro prawo zostało złamane, oznacza to, że rozporządzenie ministra edukacji jest wadliwe prawnie. Gość „Aktualności dnia” wskazał, że poważne zastrzeżenia dotyczące projektu (nie tylko natury prawnej, ale też pedagogicznej) miał prof. Marcin Wiącek, obecny Rzecznik Praw Obywatelskich. Wejście w życie wadliwego rozporządzenia spowoduje ogromny chaos w szkołach, ponieważ dyrektorzy nie będą mieli czasu na stosowną organizację zajęć w myśl zmian, jakie wprowadza ten akt prawny. Przydział godzin przedmiotów dla poszczególnych nauczycieli na następny rok szkolny określa się już w maju, natomiast rozporządzenie podpisano dopiero w wakacje.
Choć dyrektorzy nie muszą wykonywać założeń rozporządzenia, pojawiają się głosy, że niektóre samorządy będą na to naciskać. Chodzi oczywiście o kwestie finansowe.
– Łączenie klas oznacza redukcję liczby godzin, a redukcja liczby godzin oznacza redukcję etatów dla nauczycieli religii. To są kolejne oszczędności w budżecie samorządów. Dlatego obawiamy się, że będą na to naciski – wyjaśnił członek zarządu Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.
W związku z wszystkimi powyższymi kwestiami, w obronie interesów uczniów i nauczycieli religii, Stowarzyszenie Katechetów Świeckich wystosowało list otwarty do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z apelem o zaskarżenie rozporządzenia ministra sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego.
– Pragniemy, żeby to działanie było pilne, dlatego też zdecydowaliśmy się na list otwarty, aby uzyskać jak największy rozgłos w tej sprawie. Mamy nadzieję, że prezydent zadziała szybko i Trybunał Konstytucyjny (…) wstrzyma wejście w życie tego aktu – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
W obronie nauczania religii w szkołach organizowany jest również protest, który odbędzie się 21 sierpnia (środa) o godz. 13.00 na Placu Zamkowym w Warszawie.
Swoje poparcie dla katechezy w szkołach można wyrazić także przez podpisanie petycji na stronie internetowej religiazostajewszkole.pl.
Całość rozmowy z dr. Maciejem Witałą jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



