fot. PAP/EPA

Ks. bp J. Sobiło o sytuacji na wschodzie Ukrainy: Wierni, którzy przychodzą na Msze święte, mówią, że dziękują Bogu, iż uwierzyli tak głęboko. Gdyby nie spowiedź i Eucharystia nie daliby rady

Obserwujemy wśród ludzi zubożenie, zmęczenie i zniechęcenie. Długotrwała wojna osłabiła ich też duchowo (…). Wierni, którzy przychodzą na Msze święte, mówią, że dziękują Bogu, że uwierzyli tak głęboko. Gdyby nie spowiedź i Eucharystia nie daliby rady – powiedział ks. bp Jan Sobiło, biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Ludzie żyjący w Zaporożu, w Charkowie czy w innych miastach leżących blisko linii frontu są bardzo zmęczeni trwającą dwa i pół roku wojną na Ukrainie.

Na wschodzie Ukrainy wojna trwa od 10 lat. Zaczęła się w 2014 roku. Zajęte zostały Ługańsk, Donieck, czyli część naszej diecezji. Wiele osób, które sobie postanowiły, że nie będą wyjeżdżać, iż doczekają do wyzwolenia, nie myślało, że to potrwa aż tyle lat – mówił ks. bp Jan Sobiło.

Sytuacja ludzi żyjących w tych miastach zmieniła się dramatycznie.

Wiele przedsiębiorstw zostało zamkniętych ze względu na działania wojenne. Inne przedsiębiorstwa zamknęły się ze względu na brak dostawy prądu. Rosjanie zniszczyli infrastrukturę energetyczną, wielkie transformatory, linie przesyłowe i dlatego też są częste wyłączanie prądu. Jak nie ma prądu, to nie pracują lodówki, zamrażarki, maszyny, które produkują pewne rzeczy. Ludzie zostają bez pracy – zaznaczył biskup pomocniczy diecezji charkowsko -zaporoskiej na Ukrainie.

Młodzież, dzieci nie widzą perspektyw, aby na dłużej pozostać w tym miejscu.

Obserwujemy wśród ludzi zubożenie, zmęczenie i zniechęcenie. Długotrwała wojna osłabiła ich też duchowo (…). Wierni, którzy przychodzą na Msze święte, mówią, że dziękują Bogu, że uwierzyli tak głęboko. Gdyby nie spowiedź i Eucharystia nie daliby rady – podkreślił hierarcha.

Ludzie żyją z tego, co otrzymują z pomocy humanitarnej. Bracia Albertyni karmią ludzi chlebem, który pieką u siebie.

W ten sposób karmią półtora tysiąca ludzi. Dają chleb i konserwę. By mogli upiec tyle chlebów, potrzebują 350 kg mąki – akcentował gość audycji „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z ks. bp. Janem Sobiło dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj