fot. PAP/EPA

Narasta kryzys migracyjny. Kraje wschodniej Europy uszczelniają swoje granice

Wydarzenia w Wielkiej Brytanii są negatywnym przykładem przyjmowania nielegalnych migrantów. Po tych doświadczeniach inne kraje wschodniej Europy uszczelniają swoje granice.

Coraz bardziej widać negatywne skutki otwartych granic na nielegalną migrację w Europie. Zabójstwo czterech dziewczynek w Wielkiej Brytanii przez młodego czarnoskórego syna rwandyjskich imigrantów spowodowało, że polskie służby bacznie monitorują sytuację na polsko-białoruskiej granicy.

Jak poinformowała Straż Graniczna, we wtorek w okolicy Białowieży i Narewki doszło do 40 prób nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów.

Od 13 czerwca na ok. 60 km granicy obowiązuje strefa buforowa z zakazem przebywania. Od 2022 roku stoi stalowa zapora o wysokości 5,5 metrów. Te działania mają jeszcze bardziej uszczelnić naszą granicę, a co za tym idzie zwiększyć bezpieczeństwo Polek i Polaków.

Dużo bardziej niebezpieczna sytuacja jest na Łotwie. W lipcu około tysiąca nielegalnych migrantów próbowało przekroczyć południowo-wschodnią granicę Łotwy. To ponad dwa razy więcej niż na początku tego roku.

„Ruchy migrantów na wschodzie zależą też od działań krajów sąsiednich, a szczególnie Polski, czyli od tego, w jaki sposób (te państwa) angażują do kontroli granicy wojsko” – wskazał szef departamentu kontroli granicznej i imigracyjnej w jednostce straży granicznej w Dyneburgu, Vadims Grickovs.

W ocenie łotewskich służb, migranci próbujący przedostać się na terytorium kraju, wykorzystują głównie nieszczelne fragmenty granicy, czyli np. bramy techniczne i miejsca, gdzie prowadzone są remonty. Łotwa boryka się także z przemytnikami, którzy transportowali ludzi w głąb kraju. Postępowania karne wszczęto przeciwko kilkudziesięciu przemytnikom pochodzących m.in. z Łotwy, Ukrainy i Rumunii.

TV Trwam News

drukuj