fot. PAP/Albert Zawada

J. Mosiński: Działania, które są obecnie podejmowane wobec prezesa NBP, prędzej czy później odbiją się negatywnie na polskiej gospodarce

Działania, które są obecnie podejmowane wobec prezesa NBP, prędzej czy później odbiją się negatywnie na polskiej gospodarce, bo inwestorzy, patrząc na to, co się dzieje, powiedzą, że poczekajmy, bo dzieją się jakieś przepychanki polityczne ze strony obozu rządzącego z prezesem NBP, w związku z tym na razie nie inwestujmy w Polsce, odczekajmy. Wiadomo, iż każdy dzień zwłoki, tydzień, miesiąc, dla gospodarki jest złym czasem i to będzie miało złe konsekwencje dla naszej gospodarki, dla rynku finansowego, dla inwestorów, dla pozycji złotego – powiedział Jan Mosiński, poseł PiS, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Rządząca koalicja wznowi we wrześniu prace nad wstępnym wnioskiem o postawieniu prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego, przed Trybunałem Stanu. Dotąd było to niemożliwe ze względu na nieskuteczne powiadamianie o wniosku prezesa NBP [czytaj więcej].

Te wszystkie działania są oczywiście mocno podkręcone politycznie. Nie wiem, dlaczego komisja nie wzięła pod uwagę decyzji, jaką podjął w styczniu tego roku Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że przepisy o Trybunale Stanu, które stanowią, że uchwała Sejmu ma być podjęta bezwzględną większością głosów o postawieniu prezesa NBP przed Trybunał Stanu i jego zawieszenie jest niezgodna z konstytucją, że ustawodawca, czyli Sejm powinien – jak brzmi uzasadnienie decyzji TK – zmienić prawo tak, aby uchwała Sejmu w tym zakresie była podejmowana większością 3/5 głosów, czyli 276 posłów powinno taką uchwałę przyjąć – zaznaczył Jan Mosiński.

Przypomniał, że 20 sierpnia TK ponownie zajmie się sprawą Trybunału Stanu na wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Gość TV Trwam został zapytany czy zgadza się zarzutami, jakoby Narodowy Bank Polski był upolityczniony.

Ci, którzy stawiają takie zarzuty, muszą pamiętać, znać łacińską sentencję Ignorantia iuris nocet (łac. nieznajomość prawa szkodzi). Muszą Państwo wiedzieć, że jeżeli koalicja rządząca będzie działać wbrew prawu, to prędzej czy później ta kwestia będzie przedmiotem działań, jeżeli obywatele powierzą nam władzę w wyniku wolnych wyborów. Przypomnę, że powołaliśmy specjalny zespół, który analizuje każde działania patowładzy, które to działania łamią np. konstytucję czy ewentualnie prawo stanowione i będziemy te wszystkie kwestie analizować i starać się, aby odpowiedzialni za łamanie prawa – mówię obecnie o „Koalicji 13 grudnia” – ponieśli z tego tytułu konsekwencje. Nie zgadzam się z tym zarzutem, biorąc pod uwagę kondycję NBP, to jest on mocno usytuowany, mamy rekordowe zasoby złota i mamy prezesa, który mówi „non possumus” dla widzimisię rządzących, którzy chcą wprowadzić euro – wyjaśnił.

Zaznaczył jednocześnie, że silny bank centralny bez retorsji politycznych, które są wymierzone w prezesa, to również silna pozycja Polski w szeroko rozumianym systemie bankowym.

Tego typu działania, które są obecnie podejmowane wobec prezesa NBP, prędzej czy później odbiją się negatywnie na polskiej gospodarce, bo inwestorzy, patrząc na to, co się dzieje, powiedzą, że poczekajmy, bo dzieją się jakieś przepychanki polityczne ze strony obozu rządzącego z prezesem NBP, w związku z tym na razie nie inwestujmy w Polsce, odczekajmy. Wiadomo, iż każdy dzień zwłoki, tydzień, miesiąc, dla gospodarki jest złym czasem i to będzie miało złe konsekwencje dla naszej gospodarki, dla rynku finansowego, dla inwestorów, dla pozycji złotego – stwierdził Jan Mosiński.

Ukazał się sondaż, w którym Polacy powiedzieli, czego oczekują od rządu i czym rząd powinien się zająć w najbliższych miesiącach. Czytamy w nim, że priorytetem dla Polaków jest walka z wysokimi cenami żywności i wyższymi kwotami na rachunkach.

Niestety, rzeczywistość dzisiaj trzeszczy. Mamy rosnące ceny artykułów spożywczych, podwyżkę cen energii i gazu, co będzie skutkowało pewnie w najbliższym czasie podwyżką cen paliw, a wiec Polakom żyje się coraz trudniej, coraz drożej. Czym zajmuje się koalicja rządząca? Zamiast wziąć się do roboty walczy ideologicznie z Polakami, dzieląc ich i wymyślając wojny dotyczące spraw, jak aborcja i inne kwestie czysto ideologiczne, a nie zajmuje się kwestiami gospodarczymi – ocenił poseł PiS.

radiomaryja.pl

drukuj