T. Cyran: 1 sierpnia cała Polska na chwilę powinna się zatrzymać i oddać cześć i pamięć uczestnikom Powstania Warszawskiego

Stefan Kieniewicz, autor monografii o Powstaniu Styczniowym, napisał, że ludzie, którzy walczą o wolność, zawsze mają rację i tutaj nie ma sporu wśród historyków, dlatego 1 sierpnia to jest ten czas, kiedy cała Polska na chwilę powinna się zatrzymać i oddać cześć i pamięć uczestnikom Powstania Warszawskiego – podkreślił dr Tomasz Cyran, kierownik referatu Badań Historycznych bydgoskiej delegatury IPN, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Obchodzimy dziś 80. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Stolica Polski przed wybuchem II wojny światowej była symbolem – jak zaznaczył gość TV Trwam – odradzającego się kraju po 123 latach niewoli.

Warszawa przed wojną to przede wszystkim stolica II Rzeczpospolitej; państwa, które się odbudowywało, które powstało z zaborów po 123 latach, a w przypadku niektórych terenów po 140 latach odzyskało wolność. To było prężnie rozwijające się miasto, jedno z większych europejskich – zaznaczył dr Tomasz Cyran.

Wyjaśnił, że historii Powstania Warszawskiego nie możemy zaczynać od 1944 roku.

Kluczowa jest jesień 1939 roku. Oczywiście przegrywamy, nie jesteśmy w stanie obronić naszej niepodległości w 1939 roku, ale się nie poddajemy, dlatego powinniśmy na początek odpowiedzieć sobie na pytanie, po co i w jakim celu powstało Polskie Państwo Podziemne. Już wtedy zakładano, że Polskie Państwo Podziemne (na początku Służba Zwycięstwu Polski, potem ZWZ, na końcu AK), to są realizacje, które powstały po to, żeby w odpowiednim historycznym momencie wzniecić powstanie powszechne, czyli od samego początku zakładano, że wyczekamy moment i kiedy Niemcy będą przegrywać, zorganizujemy powstanie powszechne, więc jeżeli ktoś neguje w ogóle sens Powstania Warszawskiego, to tak naprawdę neguje sens funkcjonowania Polskiego Państwa Poziemnego, bo w tym celu, przynajmniej od roku 1940, Polskie Państwo Podziemne funkcjonowało – podkreślił kierownik referatu Badań Historycznych bydgoskiej delegatury IPN.

Warszawa i przed 1939 rokiem, i po 1939 roku była symbolem niepodległości, suwerenności, podmiotowości państwa polskiego, dlatego bój o Warszawę był bojem o Polskę. Wydaje mi się, że Powstanie Warszawskie było ostatnią wielką szansą, żeby zapobiec włączeniu Polski w sowiecką strefę wpływów. Oczywiście powstanie militarnie było wytoczone przeciwko Niemcom, ale politycznie i perspektywicznie to była próba nie dostania się w niewolę sowiecką – dodał.

Historycy nie zapominają jednak, że Warszawa była nazywana „Paryżem północy” niestety nie tylko ze względu na piękne zabytki, ale również ze względu na mentalność i rozwiązłość mieszkańców stolicy. Niektórzy sądzą, że ogromne zniszczenia, jakie dotknęły miasto, to kara za ich postępowanie. Jednak trzeba pamiętać, że Warszawa to także bohaterowie, którzy stanęli do walki o swoje miasto. Jak przypomniał Daniel Sieczkowski, stolica wraz ze swoimi mieszkańcami niejako stała się zakładnikiem.

Sytuacja na froncie tak się potoczyła i zakładano, że powtórzy się rok 1918, kiedy Niemcy są w rozsypce (w drugiej dekadzie lipca doszło do zamachu na Adolfa Hitlera) i wiele rzeczy wskazywało na to, że III Rzesza, ten system polityczny sypie się podobnie, jak to było w 1918 roku. Myślano, że rękoma żołnierzy AK uda się wyzwolić Warszawę, co będzie kartą przetargową dla rządu polskiego na uchodźstwie, a do tego chęć do walki była nieprawdopodobna. Warszawiacy, którzy przeżyli okupacje w Warszawie, widzieli uliczne egzekucje, (…) nie mogli pozwolić na to, żeby Niemcy od tak, bez walki o miasto, odeszli – zauważył pracownik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Gdańsku.

Dr Tomasz Cyran zwrócił uwagę na wiek uczestników Powstania Warszawskiego.

65 proc. wszystkich powstańców to są ludzie, którzy mieli mniej niż 25 lat. To są młodzi ludzie, którzy żyją polskością i dla których to patriotyczne wychowanie było bardzo ważne. Przez pięć lat godność Polaków w Warszawie i w ogóle w całej Polsce była deptana i to było takie naturalne odreagowanie – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że o Powstaniu Warszawskim możemy mówić w aspekcie etyczno-moralnym.

Stefan Kieniewicz, autor monografii o Powstaniu Styczniowym napisał, że ludzie, którzy walczą o wolność, zawsze mają rację i tutaj nie ma sporu wśród historyków, dlatego 1 sierpnia to jest ten czas, kiedy cała Polska na chwilę powinna się zatrzymać i oddać cześć i pamięć uczestnikom Powstania Warszawskiego. Spór jest oczywiście inny naukowo-historyczny samej decyzji, czyli czy ona była właściwa i nie ma tutaj jednej odpowiedzi – wskazał.

radiomaryja.pl

drukuj