fot. https://pixabay.com/

Gdańsk gloryfikuje niemieckich nazistów

Gdańsk gloryfikuje niemieckich nazistów w przestrzeni publicznej. Radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli do prokuratury zawiadomienie w sprawie obchodów rocznicy zamachu na Adolfa Hitlera dokonanego przez zdeklarowanego narodowego socjalistę, Clausa von Stauffenberga.

16 lipca w Muzeum Miasta Gdańsk zorganizowano obchody 80. rocznicy zamachu na Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu. Uczestniczyło w nich co najmniej kilkadziesiąt osób, w tym władze samorządowe.

Kontrowersje budzi jednak fakt, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa opisywanego w art. 256. Kodeksu karnego, czyli publicznego propagowania nazizmu. Podczas wydarzenia głos zabrał prof. Norbert Lammert, były przewodniczący Niemieckiego Bundestagu, który podkreślił znaczenie odwagi cywilnej zamachowców z 20 lipca 1944 roku.

– Oddano cześć Clausowi von Stauffenbergowi. To był niemiecki nazista, który nigdy nie wyrzekł się swojego nazizmu. Nazista, który cały czas chciał mordować Polaków, Żydów, który cały czas chciał nas wykorzystywać. Zaatakował Hitlera, chciał go zabić tylko dlatego, żeby sam mógł przejąć władzę i dalej grabić, niszczyć Polskę, mordować Polaków – podkreśliła radna Natalia Nitek-Płażyńska z PiS.

Gdańscy radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli do prokuratury zawiadomienie w tej sprawie.

– Stauffenberg był narodowym socjalistą, był wyborcą Adolfa Hitlera. Prędzej można mówić historycznie o próbie puczu, ale nie o żadnym powstaniu, jak mówili niemieccy goście w Gdańsku. To jest próba zakłamywania historii – zwrócił uwagę jeden z tych radnych, Andrzej Skiba.

Rzecznik Muzeum Miasta Gdańska, Andrzej Gierszewski, zaprzecza tym oskarżeniom. Relacja z wydarzenia została udostępniona na profilu Konsulatu Generalnego Niemiec w Gdańsku. W zamieszczonym wpisie zostały przytoczone słowa m.in. prof. Norberta Lammerta oraz byłego ambasadora Polski w Berlinie, Janusza Reitera.

„Mówiłem o uczestnikach zamachu z dystansem i respektem. Z dystansem do wielu poglądów, które reprezentowali. Z respektem dla ich dramatycznego czynu, który sprawił, że przekroczyli oni własne ograniczenia. Mimo to, proszę zrozumieć, oficerowie z kręgu Stauffenberga nie są moimi bohaterami. Mimo to rozumiem swoich niemieckich przyjaciół, którzy widzą w nich swoich bohaterów” – podkreślał Janusz Reiter.

Pod postem zawrzało.

„Nie interesują nas wewnętrzne konflikty między nazistowskimi bandziorami! Wy, Niemcy, możecie sobie dziś dzielić nazistów na gorszych i lepszych, skoro nie macie z tamtego okresu nikogo do promowania” – napisał jeden z internautów.

„Ale zdajecie sobie sprawę, że Staufenberg i inni Niemcy chcieli po to wyeliminować Hitlera, aby zawrzeć pokój/rozejm z Zachodem i przerzucić siły przeciwko bolszewikom? Z pewnością nie planowali niepodległej Polski, tylko dalszą okupację naszego kraju” – wskazał inny z użytkowników.

„WSTYD!!”, „Niemcy czczą pamięć nazisty. Dlaczego mnie to nie dziwi?”, „Przecież to absolutny skandal!” – również takie wypowiedzi możemy znaleźć w sekcji komentarzy.

Wydarzenie w gdańskim Dworze Artusa zorganizował Konsulat Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku.

TV Trwam News

drukuj