Na mocy decyzji sądu poseł Marcin Romanowski wyszedł na wolność
Sąd pierwszej instancji zdecydował, że Marcin Romanowski nie trafi do aresztu. Polityk został w nocy uwolniony. Sąd potwierdził, że chroni go europejski immunitet. Postanowienie nie jest prawomocne. Może być zaskarżone do sądu drugiej instancji.
Sąd miał zdecydować o areszcie posła Marcina Romanowskiego w środę rano, jednak po pojawieniu się nowych okoliczności zwołał pilne posiedzenie tuż przed północą. Do sądu dotarło pismo potwierdzające, że poseł Suwerennej Polski jest chroniony europejskim immunitetem. To wystarczyło, aby polityk wyszedł na wolność.
– Odzyskałem wolność, natomiast ciągle w areszcie przebywa ksiądz Michał oraz Pani Urszula, Pani Karolina, czyli dwie urzędniczki. Te osoby również są ofiarami tej polityczno-medialnej nagonki – powiedział poseł Marcin Romanowski z Suwerennej Polski.
Według posła to, w jaki sposób został potraktowany, miało na celu poniżenie go i zastraszenie. Prokuratura, decydując się na zatrzymanie polityka z immunitetem, złamała prawo – ocenił obrońca posła SP, mec. Bartosz Lewandowski, który zapowiedział złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
– Będzie to dotyczyło na pewno prokuratorów, którzy odpowiadają za to bezprawne pozbawienie wolności, a także osób, które sporządzały tzw. opinie skutkujące tym, że bezprawnie pozbawiono wolności – oświadczył mec. Bartosz Lewandowski.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało z kolei, że o sprawie powiadomione zostaną instytucje międzynarodowe, w tym unijna Rada Europy. „Złożymy też wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka” – poinformował przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak.
– Wniosek będzie dotyczył również księdza Michała Olszewskiego oraz dwóch pań, którzy są przetrzymywani w reszcie wydobywczym – mówił poseł Mariusz Błaszczak.
Naruszenie międzynarodowego immunitetu stawia Polskę w bardzo złym świetle – wskazał europoseł Arkadiusz Mularczyk z PiS.
– Polska rzeczywiście staje się krajem, który jest na ustach polityków, dyplomatów, urzędników obok takich krajów, jak Rosja czy Białoruś, gdzie nie przestrzega się standardów demokratycznych – zaznaczył europoseł Arkadiusz Mularczyk.
Europoseł PiS @arekmularczyk: Znajdujemy się przy budynku Rady Europy, przy budynku Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, którego Marcin Romanowski jest członkiem i delegatem polskiego sejmu. Chcemy zwrócić uwagę, że wydarzenia, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku… pic.twitter.com/J2wvCkRhiE
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) July 17, 2024
Prokuratura popełniła poważny błąd – wskazał wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak z Konfederacji.
– Prokuraturę należy krytykować nie za zignorowanie europejskiego immunitetu. Prokuraturę należy krytykować za sam pomysł zatrzymywania polityka, który sam chciał przyjść, wysłuchać zarzutów i ewentualnie udzielać swoich wyjaśnień – podkreślił Krzysztof Bosak.
O kompromitacji prokuratury mówił też poseł Roman Giertych, który kieruje Zespołem do spraw Rozliczeń PiS. To mu nie przeszkadza, aby być równocześnie pełnomocnikiem jednego z podejrzanych w sprawie, który zeznaje przeciwko posłowi Marcinowi Romanowskiemu.
„Przez setki godzin pracowaliśmy nad sprawą Funduszu Sprawiedliwości. (…) Dziś główny podejrzany wychodzi na wolność, bo Prokuratura Krajowa zapomniała złożyć wniosek o uchylenie immunitetu do Rady Europy” – napisał na platformie X poseł Roman Giertych z Koalicji Obywatelskiej.
Zamknięcie w areszcie posła Marcina Romanowskiego miało być przedstawione jako skuteczne działanie rządu – przypomniał politolog, dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.
– Okazało się, że nie przestrzegali procedur, nie przestrzegali prawa, o którym tak dużo było w przeszłości mówione – zwrócił uwagę dr Andrzej Skiba.
Nic do zarzucenia nie ma sobie Dariusz Korneluk obsadzony wbrew procedurom na stanowisko Prokuratora Krajowego.
– Nie możemy mówić o jakiejkolwiek kompromitacji – stwierdził prokurator Dariusz Korneluk.
Korneluk przez całą konferencję powtarza, że w sprawie Romanowskiego prokuratura bazowała na licznych opiniach „profesorów prawa”, ale zapytany kto pisał opinie to „nie pamięta” pic.twitter.com/JOGRTHmu7i
— Paweł Rybicki (@Rybitzky) July 17, 2024
Błędów nie dostrzegł też minister sprawiedliwości i wykluczył jakiekolwiek dymisje. Utrzymywał, że opinie prawne resortu potwierdzały, że europejski immunitet nie chroni posła Marcina Romanowskiego. Adam Bodnar zapowiedział też wzmocnienie zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości.
– Prokuratura zrobi wszystko, co w jej mocy, aby oczywiście w żaden sposób osoba, na której ciążyć mogą tak poważne zarzuty, nie uciekła od odpowiedzialności – oświadczył minister Adam Bodnar.
Premier do sprawy odniósł się w internetowym wpisie.
„Sceny jak z gangsterskiego filmu. Podejrzany wychodzi z aresztu dzięki prawnym kruczkom, zasłaniając się wątpliwym immunitetem. (…) Prokuratura dobrze wykonała swoją robotę, gromadząc rzetelne dowody. A więc: co się odwlecze, to nie uciecze” – napisał na platformie X premier Donald Tusk.
❗️Panie Premierze @donaldtusk, bardzo mi przykro, ale za ten wpis pan poseł @MarRomanowski podjął decyzję o pozwaniu Pana na naruszenie jego dóbr osobistych.
Nie jest on bowiem „podejrzanym” o żadne przestępstwa i – tym bardziej – nie jest podejrzanym o udział w „zorganizowanej… pic.twitter.com/LVscJsLNNv
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) July 17, 2024
Uwolnienie posła Marcina Romanowskiego to poważna porażka wizerunkowa Donalda Tuska. Aresztowanie bliskiego współpracownika Zbigniewa Ziobro miało przykryć przegrane głosowanie godzące w życie nienarodzonych – wskazał poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS.
– Bardzo poważnie obawiam się, co teraz ta ekipa wymyśli, bo te dwie klęski trzeba będzie przykryć jakimś kolejnym spektakularnym wydarzeniem, więc obawiam się, co to będzie – powiedział poseł Zbigniew Kuźmiuk.
Obrońca posła Romanowskiego zapowiedział skierowanie pozwu przeciwko Donaldowi Tuskowi, który – w jego ocenie – rozpowszechnia w internecie nieprawdziwe informacje o jego kliencie.
TV Trwam News



