fot. pixabay.com

W Bośni i Hercegowinie rośnie liczba imigrantów; w kraju zostają krócej i częściej padają ofiarą przemytników

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) ustaliła, że napływ nielegalnych imigrantów do Bośni i Hercegowiny wzrósł w 2024 roku, jednak przebywają oni w kraju krócej i coraz częściej stają się ofiarami handlu ludźmi – podała w niedzielę telewizja N1.

W Bośni i Hercegowinie przebywa obecnie ok. 1400 migrantów, których jedynym celem jest kontynuacja podróż do krajów Europy Zachodniej. Przeciętnie przebywają w Bośni i Hercegowinie tylko przez około miesiąc, ponieważ handlarze ludźmi i przemytnicy zapewniają im dalszą podróż –  napisano w raporcie IOM.

„To bardzo niepokojące, ponieważ pokazuje, że handlarze i przemytnicy wykorzystują słabości przemieszczających się osób, co wiąże się z wyzyskiem, nadużyciami i wszelkimi formami przemocy” – ostrzegła IOM.

Organizacja zaznaczyła, że przemyt i handel ludźmi to obecnie największy problem związany z kryzysem migracyjnym.

74 proc. migrantów, z którymi rozmawiali pracownicy IOM, próbowało już przynajmniej raz przekroczyć granicę z Chorwacją. Tylko trzech stwierdziło, że nie podjęłoby próby ponownie. Bośnia i Hercegowina znajduje się na tzw. szlaku bałkańskim, prowadzącym z południa Europy do granic Unii Europejskiej, w tym Chorwacji czy Węgier.

Wszyscy z badanych w Bośni i Hercegowinie imigrantów organizowali swoje wyjazdy do Europy za pośrednictwem portali społecznościowych i komunikatorów. Najliczniej reprezentowanymi wśród nich narodami są Syryjczycy, Afgańczycy i Marokańczycy. Ich krajami docelowymi są głównie:  Niemcy, Francja i Włochy.

Problemem, na który od miesięcy uwagę zwracają media i władze Bośni i Hercegowiny, są braki kadrowe służb strzegących granic kraju.

PAP

drukuj