PAP/Tytus Żmijewski

Przygotowania do Szczytu NATO w Waszyngtonie. Prezydent A. Duda prowadzi konsultacje

Prezydent Andrzej Duda prowadzi konsultacje przed nadchodzącym szczytem NATO. W czwartek spotkał się z ministrem obrony i dowódcami wojskowymi.

W Bydgoszczy ma powstać Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO–Ukraina.

– Wspólnie będziemy doskonalili się w strategiach wojennych, także w nowych elementach pola walki, tego wszystkiego, co jest doświadczeniami z jednej strony wojny na Ukrainie i tego, jakie wypływają stamtąd wnioski, z tego, jak ta wojna się toczy, ale z drugiej strony także i zbliżania Sił Zbrojnych Ukrainy, oficerów ukraińskich do standardów Sojuszu Północnoatlantyckiego po to, aby w przyszłości ułatwić im włączenie do Sojuszu – wskazał prezydent RP, Andrzej Duda.

Propozycja utworzenia placówki została przedstawiona przez prezydenta Andrzeja Dudę na szczycie NATO w Madrycie w 2022 r., jako jeden z flagowych projektów wsparcia Ukrainy. Podczas nadchodzącego szczytu w Waszyngtonie Polska będzie zabiegać o finalne decyzje dotyczące uruchomienia Centrum.

– To będzie jedno z najważniejszych postanowień szczytu w Waszyngtonie. Polska będzie głównym parterem tego postanowienia – mówił wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Powstanie Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO–Ukraina to jeden z wielu tematów poruszanych w czwartek w Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy. Oprócz szefa MON-u prezydent na miejscu rozmawiał także z  dowódcami wojskowymi. Omawiano kwestie logistyczne i planistyczne związane z realizacją inwestycji infrastrukturalnych.

– Kwestie zabezpieczenia i zapełnienia bazy magazynowej, o której wspominaliśmy zarówno podczas szczytu w Madrycie, jak i szczytu wileńskiego, jeżeli chodzi o zabezpieczenie infrastruktury militarnej Sojuszu na terenie Polski – podkreślił prezydent RP.

Najważniejsi dowódcy złożyli prezydentowi meldunki przed szczytem NATO.

– On będzie zabierał głos w naszym imieniu, ale również dla mnie, dla ministra spraw zagranicznych, który również będzie uczestniczył w szczycie NATO, są niezwykle ważne, bo nad tym pracujemy wspólnie od wielu tygodni. Bezpieczeństwo państwa polskiego jest czymś, co nas łączy – niezależnie od środowisk politycznych – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na poniedziałek – przed wylotem do Waszyngtonu – prezydent zwołał także Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Chce przedyskutować ze wszystkimi ugrupowaniami politycznymi polskie stanowisko na szczyt NATO. Andrzej Duda postuluje wzrost nakładów na obronność w państwach Sojuszu do 3 proc. PKB.

O bezpieczeństwie w związku ze zbliżającym się szczytem NATO oraz wsparciu Ukrainy polski prezydent rozmawiał także ze swoim słowackim odpowiednikiem, który przybył dziś do Polski.

– Słowacja już przekroczyła wartość inwestycji w przemysł obrony powyżej minimum 2 proc. PKB – jest to już 2,11 procent. Jeżeli chodzi o obecność wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego na terenie naszych krajów, poinformowałem pana prezydenta, że 1 lipca na Słowacji wielonarodowa grupa bojowa została przetransformowana w wielonarodową brygadę. Siły Słowacji uczestniczą nie tylko w wysuniętej obecności w krajach bałtyckich, ale również jesteśmy gotowi zwiększyć liczbę jednostek wielonarodowych na Słowacji – deklarował prezydent Słowacji, Peter Pellegrini.

Prezydent Andrzej Duda przekonywał, wydatki na obronności muszą rosnąć – 2 proc. PKB to za mało.

– Mamy dzisiaj do czynienia z rosyjską agresją na Ukrainie, a więc widomym znakiem odrodzenia się rosyjskiego imperializmu i uważam, że dla budowania realnej strefy bezpieczeństwa – a w związku z tym bezpieczeństwa naszych państw i narodów – podniesienie wydatków na obronność jest potrzebne – podkreślił prezydent RP.

Kluczowe staje się teraz przekonanie do tego postulatu innych parterów z NATO. Będzie to trudne zadanie, bo nie wszystkie kraje wywiązują się z dotychczasowej granicy minimum, czyli 2 proc. PKB. Waszyngtoński szczyt będzie jednak bardzo trudny, jeżeli chodzi o przeforsowanie przełomowych zmian – zwrócił uwagę por. rez. Tomasz Spych, politolog.

– Obecny szczyt, który będzie miał miejsce, nie wprowadzi istotnych zmian dotyczących polityki obronności, jak również deklaracji w stosunku do Ukrainy – ocenił por. rez. Tomasz Spych.

Wszystko za sprawą politycznych zmian w krajach NATO i zbliżających się wyborów w USA.

TV Trwam News

drukuj