Wielka Brytania: według sondaży wybory parlamentarne zakończą 14-letnie rządy konserwatystów
Wielka Brytania skręca w lewo. Według sondaży wybory parlamentarne zakończą 14-letnie rządy konserwatystów. Władze przejąć ma centrolewicowa Partia Pracy.
Od godziny 7.00 Brytyjczycy wybierają swoich przedstawicieli do Izby Gmin.
Sondaże są bezlitosne dla rządzących. Partia Konserwatywna po 14 latach najprawdopodobniej straci władzę. Najbardziej optymistyczne prognozy dają konserwatystom 155 mandatów. Aktualnie mają ich 344, co daje im większość w Izbie Gmin. Dr Tomasz Niedokos, z Katedry Literatury i Kultury Angielskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zauważa, że niskie notowania Partii Konserwatywnej to efekt problemów związanych m.in. z inflacją.
– Najważniejsze powody to koszty energii, migracja, polityka tzw. wakizmu, sytuacja w służbie zdrowia. (…) Ten najważniejszy czynnik, czyli koszt utrzymania, związany z jest z polityką klimatyczną i transformacją energetyczną – zaznacza dr Tomasz Niedokos.
Wybory odbywają się wcześniej, niż wskazuje wyborczy kalendarz. Głosowanie zarządził lider konserwatystów, premier Rishi Sunak.
– Rozumiem frustrację ludzi wobec mnie, wobec naszej partii, ale (…) to wybór dotyczący przyszłości naszego kraju. Wybór, który będzie miał poważne konsekwencje dla każdej rodziny, jeśli dokonamy złego wyboru – wskazuje Rishi Sunak.
Wcześniejsze wybory odbywają się w czasie, gdy brytyjska gospodarka stabilizuje się po zeszłorocznej recesji. Według sondaży urzędujący premier Rishi Sunak może nie uzyskać mandatu. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii kraju. Przyspieszenie wyborów to próba zmniejszenia porażki, ale też ratowania wizerunku.
– Wydaje się, że przy tak słabych sondażach jeszcze do jesieni nastąpiłaby próba wymiany premiera przez Partie Konserwatywną – komentuje dr Tomasz Niedokos.
Brytyjska centrolewicowa Partia Pracy może liczyć na ponad 40 procent głosów. Jeśli partia przejmie władzę na czele rządu stanie jej przewodniczący, były prawnik Kejr Sztarmer.
– Jesteśmy odmienioną Partią Pracy. Prosimy o możliwość zmiany naszego kraju i przywrócenia go do służby ludziom pracy – podkreśla Kejr Sztarmer.
W przestrzeni medialnej padają pytania, czy nowy rząd będzie dążył do cofnięcia brexitu, który pomimo zapewnień jego zwolenników nie przyniósł Brytyjczykom zwiększenia dobrobytu. Pojawiło się wiele nowych problemów. Według politologa, prof. Roberta Alberskiego, nowy rząd nie zdecyduje się na cofnięcie Brexitu.
– Poprawa relacji z Unią Europejską, zawarcie nowej umowy między Londynem i Brukselą. (…) Są duże większe problemy do rozwiązania zarówno społeczne, jak i gospodarcze – stwierdza prof. Robert Alberski.
Nowy rząd w jakimś stopniu będzie kontynuował politykę konserwatystów – mówi red. Wojciech Kozioł, redaktor portalu Defence24.
– Nowy rząd będzie starał się osiągnąć stabilność budżetową. (…) Jeśli chodzi o kwestie obronne, to słyszymy o tym, że na pewno będzie kontynuowana współpraca z NATO i współpraca z UE także w sferze militarnej – wskazuje red. Wojciech Kozioł.
To nie jedyne europejskie wybory. W niedzielę we Francji odbędzie się druga tura wyborów parlamentarnych. W pierwszej najwięcej głosów zdobyła prawica.
TV Trwam News



