fot. pixabay.com

Wchodzi w życie nowa wersja umowy handlowej między UE a Ukrainą

Dziś wchodzi w życie nowa wersja umowy handlowej między Unią Europejską a Ukrainą. Umowa zakłada limitowanie importu określonych produktów na wspólny rynek. Ograniczenia będą dotyczyć m.in. jaj, drobiu, miodu, kukurydzy i cukru.

Ponadto kraje członkowskie Unii Europejskiej będą mogły zgłaszać zaburzenia na swoich rynkach, gdy dojdzie do nadmiernego wwozu innych produktów. Warto jednak zauważyć, że na interwencję będą musiały zgodzić się inne państwa.

Senator i były przewodniczący rolniczej „Solidarności”, Jerzy Chróścikowski, powiedział, że rolnicy są rozczarowani kształtem umowy. Polityk PiS-u zastanawia się też, czy polski rząd utrzyma embargo na import zboża z Ukrainy.

– Zupełnie inaczej sprawę stawiały organizacje, związki zawodowe, rolnicy, protestujący. To jest dla nas rzecz nie do przyjęcia. Pytanie, co rząd Polski zrobi? Czy rzeczywiście powie, że zgodnie z rozporządzeniem Unii będzie stosować zasadę wpuszczania do limitu, czy tak jak Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję [o embargo – red], a ci obecni, bojąc się, że przegrają wybory samorządowe i do europarlamentu, podtrzymywali to embargo? Chociaż pytanie, czy to było ściśle przestrzegane – mówił Jerzy Chróścikowski.

Nowe zasady handlu Unii Europejskiej z Ukrainą mają obowiązywać przez rok. Po tym czasie zapowiedziano powrót do warunków sprzed wybuchu wojny na Ukrainie, czyli do systemu kontyngentów i ceł.

RIRM

drukuj