Bruksela: rola TSUE po eurowyborach
W przyszłym tygodniu wybory europejskie, a w belgijskiej stolicy dalej prowadzone są dyskusje co do funkcjonowania unijnych instytucji w przyszłej kadencji 2024-2029. Mając na uwadze ostatni wyrok TSUE dotyczący Polski pod lupę brana jest również ta instytucja.
Parlament Europejski jest miejscem, gdzie wielu deputowanych publicznie podkreśla, że w Unii Europejskiej rządzi tzw. zasada przyznania. Chodzi o granice kompetencji Wspólnoty wyznaczone dla niej wcześniej przez państwa członkowskie, a co za tym idzie, aby instytucje europejskie nie wykraczały poza swoje kompetencje.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak zapisano w art. 19 ust. 1 Traktatu z Lizbony „zapewnia poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów”.
Przypomnieć należy, że Parlament Europejski był podzielony co do oceny tego, czy np. Komisja Europejska podczas IX kadencji Parlamentu Europejskiego przekraczała swoje kompetencje czy też nie. Europosłowie grupy EKR nie raz podkreślali, że tak. Co ciekawe, wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie roli kontrowersyjnego rozporządzenia o tzw. warunkowości odbił się w Unii szerokim echem. TSUE nie wykluczył wówczas, że należyte zarządzanie finansami w ramach budżetu Unii oraz interesy finansowe UE mogą być zagrożone przez naruszenia tzw. zasad praworządności w danym unijnym kraju.
Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, europoseł Ryszard Czarnecki przypomina, że obecny TSUE (dawny ETS) miał zawsze siedzibę w Luksemburgu.
– To bardzo kontrowersyjny organ UE, ponieważ to on decyduje, czy kraje członkowskie będą płacić wysokie kary. Uwziął się na Polskę w czasie, kiedy był rząd Prawa i Sprawiedliwości. Szef Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Belg, potrafił przed werdyktami tego Trybunału wydawać absolutnie polityczne opinie na temat naszego kraju, co pokazywało brak bezstronności TSUE. Ponadto część z tych sędziów to osoby zaangażowane politycznie, skądś to znamy – mówi polityk, podkreślając, że niemniej jednak w sensie formalnym rola TSUE w Unii Europejskiej jest duża.
Dawid Nahajowski, Bruksela/RIRM



