Mysłowice-Wesoła: dwóch górników zginęło w wyniku wstrząsu w kopalni. Trwają poszukiwania jeszcze jednej osoby
W kopalni Mysłowice-Wesoła doszło do wstrząsu. Dwie osoby nie żyją. Trwa akcja ratunkowa. Pod ziemią jest jeszcze jeden, ostatni górnik. Nie ma z nim kontaktu. Ratownicy zlokalizowali jego lampę.
Do wstrząsu o magnitudzie 2,66 w skali Richtera doszło ok. godzin 3.30 w nocy na poziomie 870 metrów. W zagrożonym rejonie znajdowało się 15 górników. Jedenastu zdołało się wycofać. Rozpoczęła się akcja ratunkowa.
– Udało się dotrzeć i wytransportować trzech pracowników. Niestety, w przypadku dwóch pracowników lekarz stwierdził zgon – poinformował Rajmund Horst, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej.
Poszkodowani górnicy znajdują się w okolicznych szpitalach. Ich życiu – jak podkreślił wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej – nic nie zagraża.
– Z tego, co wiemy, w niektórych przypadkach są jeszcze poddawani diagnostyce. W jednym przypadku, jeden z górników jest poddany zabiegowi – zaznaczył Rajmund Horst.
Przyczyny zdarzenia zbadają eksperci. Wizja lokalna będzie jednak możliwa dopiero po zakończeniu akcji ratunkowej.
– Musimy wziąć pod uwagę to , żeby komisja mogła zjechać i udać się do tego rejonu celem dokonania wizji, musi być pewność, ze sytuacja sejsmiczna jest stabilna i nie będzie zagrażać to przebywaniu osób z tej komisji – wyjaśnił wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej.
W innych rejonach kopalnia pracuje bez zakłóceń.
TV Trwam News




