Rezygnacja z zerowej stawki VAT na żywność i planowane odmrożenie cen energii doprowadzi do ponownego wzrostu inflacji
To nie koniec walki z inflacją. Powrót pięcioprocentowej stawki VAT na żywność i planowane odmrożenie cen energii doprowadzi do wzrostu cen. Narodowy Bank Polski prognozuje, że sytuacja ustabilizuje się dopiero za dwa lata.
Inflacja w tej chwili w Polsce wynosi 1,9 procent – to najniższa wartość od 2019 roku.
– Patrząc na duży spadek inflacji, można stwierdzić, że sprawdziła się antyinflacyjna polityka NBP, ale należy pamiętać, iż inne banki centralne też taką politykę w tym samym czasie prowadziły. Polska gospodarka jest gospodarką otwartą, więc pewne relacje i powiązania cenowe mają tutaj oddziaływanie – mówił dr Jarosław Czaja, ekonomista.
Prezes Narodowego Banku Polskiego, prof. Adam Glapiński, przekonywał, że polityka banku centralnego ostatnich lat była wzorcowa.
– Jako jedni z pierwszych przystąpiliśmy do walki z inflacją, niezwykle intensywnie, i jako jedni z pierwszych osiągnęliśmy sukces w tej walce – zaznaczył prof. Adam Glapiński.
Narodowy Bank Polski prowadził bardzo restrykcyjną politykę monetarną. Dzięki temu udało się opanować wzrost cen, który w lutym 2023 przekraczał 18,4 procent.
– Proces szybkiej dezinflacji z 18,4 proc. do 1,9 proc. to jest bezprecedensowe tempo w historii – on nie wywołał istotnych kosztów dla Polaków – były tylko dwa miesiące, kiedy płace malały – wskazał prezes NBP.
Warto zwrócić uwagę na to, jak kształtuje się inflacja w innych krajach, szczególnie strefy euro.
– Proszę zwrócić uwagę kto ma wyższą inflację – kraje strefy euro – powiedział prof. Adam Glapiński.
Wzrost cen w 20 krajach strefy euro zwolnił w marcu do 2,4 proc. z 2,6 proc. w lutym. W Polsce ten trend spadkowy może się jednak odwrócić.
– Sytuacja z inflacją nadal się nie stabilizuje. Podwyżki podatku VAT na żywotność i podwyżki cen energii nie będą sprzyjały temu, żebyśmy mogli uznać, że walka z inflacją jest już zakończona, dlatego stopy procentowe przez najbliższe miesiące nie będą się zmniejszać – wyjaśnił prof. Mariusz Andrzejewski, ekonomista.
Taki scenariusz potwierdził też prezes Narodowego Banku Polskiego.
– Nie wiemy, jak się ukształtuje cena żywności po podwyższonym podatku VAT. Nie wiemy, jakie będą podwyżki cen energii i innych elementów regulowanych, dlatego też nie ma mowy o obniżce, o podwyżce też nie ma co dyskutować. Inflacja jest w tej chwili kontrolowana – poinformował prof. Adam Glapiński.
Skala wzrostu inflacji spowodowana przez wspomniane czynniki już taka nie jest. Jest ona obarczona ogromną niepewnością.
– Wydaje się, że okienkiem możliwości będzie jesień tego roku, natomiast większość ekonomistów optuje za tym, że stopy procentowe pozostaną bez zmian do końca tego roku i na obniżki można liczyć w 2025 roku, tyle że prognozy ciągle się zmieniają – akcentował Krzysztof Kolany, analityk rynków finansowych i gospodarki.
Wiele zależy od poziomu inflacji. W przypadku pełnego zniesienia tarcz inflacja może osiągnąć poziom nawet 7,5 procent. Bank centralny przewiduje, że cel inflacyjny, czyli 2,5 proc., osiągniemy w 2026 roku. Nie bez znaczenia pozostaje także wysokość stóp procentowych w USA.
– Zakładam, że po 1 lipca będą one obniżane. Jeżeli Polska ma 5,75, to dzisiaj trudno jest Radzie Polityki Pieniężnej obniżać stopy procentowej poniżej poziomu w USA, bo wtedy doprowadziłoby to do osłabienia złotego, a Rada Polityki Pieniężnej jest odpowiedzialna za siłę złotego – mówił Mariusz Andrzejewski.
Polska waluta jest obecnie w bardzo dobrej kondycji.
TV Trwam News



