Sejm o systemie oświaty

Sejm debatował nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty.  Projekt zakłada m.in. zwiększenie liczby godzin lekcji historii w liceum i technikum, w całym okresie nauczania tj. w ciągu trzech lat do 180 godzin.

Jest to model nauczania historii w szkołach ponadgimnazjalnych, który obowiązywał przed 1 września 2012 r. Niekorzystne  zmiany wprowadziło Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przypomnijmy, że przeciwko ograniczaniu liczby godzin historii w szkołach, w całym kraju odbywały się w tym roku protesty głodowe.

Społeczeństwo nie chce by młode pokolenia pozbawiać świadomości narodowej, a do tego – prowadzi marginalizowanie lekcji historii w szkołach –mówi poseł Marzena Wróbel, z sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży.

– Nie ma zgody na bylejakość w nauczaniu historii, na kreowanie postaw kosmopolitycznych, postaw, które sprawią, że Polacy będą w przyszłości jedyną, tanią siłą roboczą u silniejszych sąsiadów, a może bardziej świadomych własnej tożsamości. Nie ma zgody na takie działania, nie mając wiedzy na temat historii. Młodzi ludzie nie będą się utożsamiać z własnym państwem i własnym narodem. Nie możemy na to pozwolić. Ci obywatele państwa i ci posłowie, którzy w tej chwili opowiedzieli się już za tym projektem, walcząc o nauczanie historii – walczą o przyszłość państwa polskiego – powiedziała pos. Marzena Wróbel.

Poseł Patryk Jaki – pomysłodawca akcji „Przywracamy lekcje historii do szkół” alarmuje, że szereg bezmyślnych decyzji Ministerstwa Edukacji Narodowej, odnosi przeciwny skutek do zamierzonego.

Spada zainteresowanie historią, a młodzi ludzie nie chcą poznawać przeszłości – jak stwierdził poseł – konsekwencje takich działań będą nieodwracalne.

– Ministerstwo Edukacji tłumaczyło, że rzekomym powodem zmian miało być małe zainteresowanie historią, a zmiana proponowana właśnie przez to ministerstwo – ma zwiększyć liczbę osób, zdających historię na maturze. Powiem, że to jest dość osobliwy sposób działania, tzn. poprzez zmniejszenie godzin historii, chce się zwiększyć zainteresowanie tym przedmiotem. To jest rzeczywiście dość rewolucyjny pomysł, ale również jak widać tego typu argumentacja uchodzi na sucho. Naprawdę, jeżeli państwo uważają, że lekcje historii powinny zostać zdegradowane do poziomu niemalże jednej z najmniej ważnych lekcji edukacyjnych, to uważam dalej i tego poglądu nie zmienię, że popełniamy gigantyczny błąd – powiedział pos. Patryk Jaki.

 

RIRM

drukuj