Rolnicy będą kontynuować protest w Warszawie
Rolnicy, mimo rozmów z rządem, nie rezygnują z protestów w całej Polsce. W najbliższą środę szykuje się kolejny wielki protest w Warszawie. Tym razem będzie on organizowany przez „Solidarność”.
W czwartek odbyło się spotkanie rolników z delegacją rządową na czele z Donaldem Tuskiem, jednak rolnicy nie usłyszeli żadnych konkretów dotyczących realizacji ich postulatów. Kontynuujemy protest aż do skutku – podkreślił rolnik z Dolnego Śląska, Waldemar Mazurek.
– Od tego są politycy, żeby nasze problemy rozwiązać. Polscy rolnicy nie cofną się. Nie mamy gdzie się cofnąć – powiedział Waldemar Mazurek.
.@szczepan_wojcik : Drodzy rolnicy, pora naprawdę się zjednoczyć. W przeciwnym wypadku problemy, hasła i postulaty, z którymi idziemy, nie zostaną spełnione https://t.co/GaT6u05PCY
— Radio Maryja (@RadioMaryja) March 1, 2024
Rolnicy niezmiennie żądają odejścia polskiego rządu od zapisów Europejskiego Zielonego Ładu, zamknięcia granic z Ukrainą oraz ochrony hodowli zwierząt. Dali temu ogromy wyraz podczas środowego protestu na ulicach Warszawy.
Sądząc po słowach posła Krzysztofa Paszyka z PSL, od słów do realizacji postulatów jest jeszcze daleka droga.
– Tu nie będzie cudów, nie będzie z dnia na dzień efektów, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – oświadczył poseł Krzysztof Paszyk.
Z kolei współkoalicjant PSL, Polska 2050, ustami marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, wprost przekonuje, że Zielony Ład jest nam potrzebny.
– Zielony Ład nie jest zły i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej – oświadczył marszałek Szymon Hołownia.
https://twitter.com/Jakub_Gron/status/1763990656081408007
Konkretnych działań, a nie słów, żąda rolnicza „Solidarność”, której przedstawiciele wyszli z rozmów z premierem. Związkowcy łączą siły z innymi grupami zawodowymi. Przewodniczący NSZZ „Solidarność”, Piotr Duda, zapowiedział wielki protest w Warszawie 6 marca.
„Zielony Ład to zniszczenie polskiego rolnictwa, drogi prąd i ciepło. (…) Widzimy się na proteście 6 marca w Warszawie o godz. 11.00” – brzmi treść materiału promującego wydarzenie opublikowanego przez Piotra Dudę na platformie X.
PROTEST SOLIDARNOŚCI
6 marca, Warszawa, 11:00#SolidarnoscZRolnikami#ProtestRolnikow pic.twitter.com/83lebeH5gl— Piotr Duda (@DudaSolidarnosc) March 1, 2024
Tymczasem rolnicy nieprzerwanie od miesiąca protestują na granicy z Ukrainą. Niekontrolowany napływ zbóż i handel nimi przez nieuczciwych pośredników z Polski spowodował, że ziarno od polskich rolników zalega w magazynach – podkreślił ekspert ds. rolnictwa, Marek Wojciechowski.
– Jeżeli chodzi chociażby o zboża, to ceny są na poziomie 500, 600 zł za tonę pszenicy. To jest diametralnie poniżej kosztów produkcji – zwrócił uwagę Marek Wojciechowski.
Polski rząd bierze pod uwagę całkowite zamknięcie granicy z Ukrainą dla towarów rolno-spożywczych, ale to może skończyć się odwetem ze strony Kijowa. Dodatkowo coraz więcej mówi się o masowym napływie towarów rolno-spożywczych z Rosji.
To w rękach Brukseli są wszystkie narzędzia mogące zatrzymać ten proceder – wskazał b. minister rolnictwa, Henryk Kowalczyk.
– Zamknięcie Ukrainy będzie miało symboliczne znaczenie, ale realnie Unia Europejska powinna zamknąć import zboża przede wszystkim z Rosji. To dopiero będzie mogło uzdrawiać sytuację rynkową – powiedział Henryk Kowalczyk.
Biorąc pod uwagę falę ogromnych protestów, która przelewa się przez całą Unię Europejską, rolnicy są w stanie wymóc na brukselskich decydentach zmianę w polityce klimatycznej.
Nadal mają też duże poparcie reszty społeczeństwa – zauważył socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński.
– Ludzie słyszą, widzą i mają wrażenie, że w kolejnych etapach będzie to dotyczyło także ich. Zatem jest to poparcie – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Protesty rolnicze mogą przełożyć się na wyniki zbliżających się wyborów samorządowych i europejskich, o czym politycy doskonale wiedzą.
TV Trwam News



